Marchew pojawiala sie na liscie skladnikow ciast juz w sredniowieczu, kiedy byla uzywana jako slodki zamiennik drogiego i trudno dostepnego cukru. Mimo, ze ojczyzna ciasta marchewkowego najprawdopodobniej sa Wlochy, wiekszosc osob kojarzy je glownie z kuchnia Wielkiej Brytanii, gdzie jest niezwykle popularne od czasow racjonowania zywnosci podczas II Wojny Swiatowej. Do Stanow dotarlo wraz z europejskimi imigrantami w latach 50-tych. Od tego czasu to smaczne ciasto wielokrotnie prowadzilo w sondazach na ulubiony slodki wypiek Brytyjczykow i Amerykanow, a obecnie mozna je kupic w praktycznie kazdej kawiarni na Wyspach. Niedawno dotarlo takze do Polski, gdzie rowniez nie brakuje jego amatorow. Popularnosc ciasta marchewkowego zupelnie mnie nie dziwi i mimo mojego poczatkowego sceptycyzmu (spowodowanego traumatycznym spotkaniem z tlustym, bezsmakowym kawalkiem ciasta, przelozonego przeslodzonym kremem w jednej z popularnych kawiarni), teraz znajduje sie na liscie moich ulubionych wypiekow z kategorii "codziennych, do kawy".
Zanim upieklam swoje wymarzone ciasto marchewkowe, ktore calkowicie satysfakcjonowaloby mnie zarowno pod wzgledem smaku, jak i konsystencji, wyprobowalam wiele przepisow. Jedne byly lepsze, inne gorsze, ale dopiero TEN jest idealny.
Ciasto z tego przepisu jest wilgotne, ale rownoczesnie puszyste i lekkie. Poza tradycyjnie dodawanymi do ciasta marchewkowego orzechami wloskimi, w mojej wersji znajduja sie takze pistacje, orzechy laskowe i rodzynki. Poza nuta korzenna, nadana przez odrobine cynamonu, galki muszkatolowej i kardamonu, w ciescie czuc takze delikatny smak skorki otartej z pomaranczy, wiorkow kokosowych i ananasa. Calosc nie smakowalaby tak dobrze, gdyby nie byla przelozona kremem na bazie kremowego serka Philadelphia i smietanki kremowki. Tradycyjnie krem jest dosc slodki i mdly, wiec postanowilam nieco go orzezwic i dodalam do niego lemon curd. To byl strzal w dziesiatke, a dzieki kremowi cytrynowemu ciasto nie jest mdle.
Dzieki dodatkowi kremu ciasto zyskuje nie tylko na smaku, ale rowniez na wygladzie. Mysle, ze z powodzeniem moze zastapic tort urodzinowy - wtedy polecam Wam zrobic krem z poltorej porcji i przeciac ciasto na trzy blaty.
Skladniki na tortownice o srednicy 23-24 cm:
300 g marchewki
100 g ananasa z puszki
20 g orzechow laskowych
20 g orzechow wloskich
20 g niesolonych pistacji (waga bez skorupek)
20 g rodzynek
80 g wiorkow kokosowych
1 lyzka skorki otartej z pomaranczy
300 g maki pszennej
1 lyzeczka cynamonu
1 lyzka cukru z prawdziwa wanilia
szczypta kardamonu
szczypta galki muszkatolowej
1 lyzeczka sody oczyszczonej
3/4 lyzeczki proszku do pieczenia
3 jajka
200 g cukru trzcinowego
225 ml oleju slonecznikowego
Krem cytrynowy:
250 ml smietanki kremowki 30%
250 g kremowego serka typu Philadelphia
200 g kremu cytrynowego lemon curd (przepis tutaj)
Dodatkowo:
orzechy i wiorki kokosowe do dekoracji
Przygotowanie ciasta marchewkowego: Marchew obrac i zetrzec na tarce o malych oczkach. Ananasa odsaczyc i pokroic w drobna kostke. Orzechy drobno posiekac.
W jednej misce wymieszac marchew z
ananasem, orzechami, rodzynkami, skorka otarta z pomaranczy i wiorkami kokosowymi. W drugiej misce
przesiac make i dodac do niej sode oczyszczona, proszek do pieczenia,
cynamon, kardamon i galke muszkatolowa.
Jajka ubic do bialosci, pod koniec
miksowania dodajac cukier i cukier z prawdziwa wanilia. Masa powinna byc
jasna, gesta i puszysta. Nie przestajac ubijac, powoli dodawac olej.
Do masy jajecznej wmieszac zawartosci
miski z marchwia. Krotko zmiksowac na najmniejszych obrotach miksera.
Dodac suche skladniki i dokladnie wymieszac za pomoca lyzki/szpatulki.
Dno tortownicy wylozyc papierem do
pieczenia. Brzegi formy najpierw wysmarowac maslem, a nastepnie wysypac
kasza manna/bulka tarta. Do tak przygotowanej tortownicy przelozyc
surowe ciasto. Wyrownac wierzch. Wstawic do piekarnika nagrzanego do
150C (bez termoobiegu) i piec przez okolo 60-70 minut, do tzw. "suchego
patyczka".
Po upieczeniu ciasto wyjac z piekarnika i dokladnie ostudzic, odpinajac brzegi tortownicy po okolo 20-30 minutach.
Przygotowanie kremu cytrynowego: Kremowy serek wymieszac z lemon curd za pomoca lyzki. Masa powinna byc gladka i gesta. Kremowke ubic na sztywno. Ubita kremowke partiami wmieszac do masy z serka i lemon curd - najlepiej podzielic to na 3-4 tury.
Zlozenie ciasta: Ostudzone ciasto przeciac na dwie czesci, uzywajac noza do chleba z zabkami albo ostrego sznurka. Pierwsza czesc posmarowac 1/3 kremu cytrynowego. Przykryc drugim blatem. Na wierzch ciasta nalozyc 1/3 kremu, a pozostalym kremem udekorowac boki. Dokladnie wyrownac, najlepiej uzywajac w tym celu szpatulki cukierniczej albo noza do masla. Wierzch posypac wiorkami kokosowymi i udekorowac orzechami. Wstawic do lodowki na godzine, zeby krem stezal. Potem mozna przechowywac ciasto w temperaturze pokojowej. Ciasto najlepiej smakuje drugiego dnia po upieczeniu.
Smacznego!
Ale cudnie wygląda. Muszę się kiedyś zdecydować je upiec.
OdpowiedzUsuńPrzepysznie się prezentuje!
OdpowiedzUsuńLubię marchewkowe, aromatyczne, wilgotne ciasta.Super!
Pozdrawiam.
pysznie wygląda, mam w domu łasucha co bardzo lubi ciasta marchewkowe więc zapisuje do zrobienia:)
OdpowiedzUsuńObłędne połączenie smaków! I wygląda niesamowicie...
OdpowiedzUsuńmarchewkowe jest najpyszniejsze.
OdpowiedzUsuńmega pychotka:D obserwuję!!!!
OdpowiedzUsuń