Jeśli uważnie śledzicie mój fanpage na Facebooku, pewnie już wiecie, że dzisiaj wylatuję do Australii. Na kilka miesięcy, a może i dłużej. W poszukiwaniu nowych smaków, wrażeń i inspiracji. Z głową pełną pomysłów i całą masę energii, którą będę mogła spożytkować, pracując w kuchni. Nie mogę się doczekać! Na blogu na pewno pojawią się fotorelacje i przepisy inspirowane tamtejszą kuchnią.
Myśląc o australijskiej kuchni, od razu przed oczami pojawia mi się pavlova. Ten torcik bezowy stał się już deserem-ikoną, znanym na całym świecie. Przygotowałam już wiele wersji smakowych pavlovej - np. z pistacjami i wodą rożaną, czekoladową, kawową, dacquoise, waniliową z owocami sezonowymi. Tym razem postawiłam na pyszne połączenie kawy i śliwek. Beza wyszła taka jak być powinna - słodka, piankowa w środku i chrupiąca na zewnątrz, z delikatnie karmelowym posmakiem, który zawdzięcza dodatkowi odrobiny brązowego cukru. Słodycz bezy została świetnie przełamana kwaskowatymi powidłami, świeżymi śliwkami i kawowym kremem budyniowym oprószonym gorzkim kakao. Krem budyniowy przygotowałam zamiast tradycyjnego dodatku do pavlovej, jakim jest bita śmietana. Moim zdaniem sprawdził się doskonale nie tylko pod względem smakowym, ale także ekonomicznym - do jego przygotowania wykorzystacie żółtka, które zostają po zrobieniu bezy.
Składniki na bezę:
4 białka
150 g białego cukru
50 g brązowego cukru trzcinowego
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
1/4 łyżeczki cream of tartare
1/2 łyżeczki białego octu winnego
Krem budyniowy o smaku cappuccino:
4 żółtka
500 ml mleka
70 g cukru
1 łyżka cukru z prawdziwą wanilią
2 łyżeczki kawy rozpuszczalnej
40 g mąki ziemniaczanej
1 łyżka masła
Dodatkowo:
5-6 łyżek powideł śliwkowych
gorzkie kakao
świeże śliwki
orzechy (np. ziemne albo laskowe)
Przygotowanie bezy: Wymieszać ze sobą oba rodzaje cukru, skrobię ziemniaczaną i cream of tartare. Białka ubić na sztywną pianę. Pod koniec ubijania stopniowo dodawać cukier. Ubijać do momentu, w którym masa będzie gęsta i lśniąca - powinno dać radę odwrócić miskę z ubitymi białkami do góry nogami, bez obawy, że masa się wyleje. Na sam koniec delikatnie wmieszać ocet winny.
Na pergaminie narysować okrąg o takiej średnicy, jakiej chcemy otrzymać bezę. Do tej ilości białek polecam 20-22 cm. Wyłożyć masę białkową.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C na 5 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 150C i piec przez kolejne 1,5h. Zostawić w lekko uchylonym piekarniku do całkowitego wystudzenia. Polecam przygotować bezę wieczorem, zostawić ją na noc w piekarniku, a następnego dnia udekorować kremem.
Przygotowanie kremu budyniowego: Mleko zagotować w rondlu wraz z cukrem z prawdziwą wanilią. Żółtka ubić do białości z cukrem. Masa powinna być gęsta i jasna - ma przypominać kogel-mogel. Do ubitych żółtek dodac skrobię ziemniaczaną. Krótko zmiksować. Do ubitych żółtek wlać 1/4 gorącego mleka, ciągle mieszając i uważając, żeby jajka się nie ścięły. Masę jajeczną przelać do reszty mleka. Dodać kawę. Rondel postawić na średnim ogniu. Gotować, ciągle mieszając, aż krem zgęstnieje i przestanie smakować surową mąką. Powinno to zająć około 3-4 minut. Do gotowego kremu wmieszać masło. Wymieszać, aż składniki dobrze się połączą. Gotowy budyń przykryć folią aluminiową, tak żeby dotykała ona masy. Dzięki temu, gdy masa będzie się studziła, nie powstanie kożuch. Odstawić do całkowitego ostudzenia się.
Na środek pavlovej wyłożyć powidła śliwkowe. Przykryć ostudzonym kremem budyniowym. Oprószyć gorzkim kakao. Posypać świeżymi śliwkami i orzechami.
Przechowywać w lodówce.
Smacznego!


Mam nadzieje, ze Australia przyjmie cie z otwartymi ramionami :)
OdpowiedzUsuńA pavlova swietna. Jesienna taka. Az milo popatrzec, a zjesc byloby pewnie jeszcze milej.
Jest tak piękna, że brak słów. :)
OdpowiedzUsuńNajlepsze jest to, że ominie Cie zima ;) Z niecierpliwością czekam na relacje, pozdrów kangury :)
OdpowiedzUsuńPrzepysznie wygląda, a co dopiero smakuje!
OdpowiedzUsuńJako, że jestem dopiero amatorem, chciałabym spytać gdzie mogę dostać cream of tartar bądź ewentualnie czym go można zastąpić :)
Cream of tartar można pominąć :)
Usuń