Z podanego przepisu otrzymacie metr smacznego, wilgotnego ciasta w dwóch kolorach - kakaowym i jasnym - przełożonego kremem budyniowym. Ciasto fajnie prezentuje się na stole i jest łatwe w wykonaniu. Tak naprawdę najwięcej czasu zajmuje składanie ciasta, a potem krojenie go na kawałki. Idealnie nadaje się na imprezę z dużą ilością gości, bo jest bardzo podzielne, a równocześnie niedrogie. Dzięki temu, że jest przełożone kremem, długo utrzymuje świeżość.
Polecam!
Polecam!
Ciasto jasne:
1,5 szklanki mąki
3/4 szklanki cukru
4 jajka
8 łyżek ciepłej wody
8 łyżek oleju
2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli
Białka oddzielić od żółtek. Żółtka utrzeć z cukrem na puszystą masę. Po utarciu powoli dodawać olej i wodę, cały czas miksując. Na końcu wsypać mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia i dokładnie wymieszać.
Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodają szczyptę soli. Delikatnie wmieszać do ciasta.
Ciasto wlać do keksówki (12x36cm) i piec około 45 minut w temperaturze 170C do tzw. "suchego patyczka". Ostudzić.
Ciasto ciemne:
Składniki są takie, jak w wypadku ciasta jasnego, poza tym, że 3 łyżki mąki zastępujemy 3 łyżkami ciemnego kakao. Przygotowujemy i pieczemy tak jak wyżej.
Krem budyniowo-maślany:
3 szklanki mleka
3 łyżki mąki pszennej
3 łyżki mąki ziemniaczanej
sok z połowy cytryny
1 łyżka ekstraktu z wanilii
1/2 szklanki cukru
250g miękkiego masła
2 szklanki mleka zagotować z cukrem. Pozostałą szklankę mleka zmiksować na gładką masę z dwoma rodzajami mąki, sokiem z cytryny i ekstraktem z wanilii. Zmiksowane mleko wlać do gotującego się mleka, zmniejszyć ogień i ciągle mieszając gotować do zgęstnienia. Odstawić i całkowicie ostudzić, przykryte folią, by nie zrobił się kożuch.
Miękkie masło utrzeć mikserem na puszystą masę. Powoli dodawać masę budyniową, ciągle miksując.
Składanie ciasta:
Ciasto jasne i kakaowe pokroić na kromki o grubości 1cm. Kromki układać na przemian, smarując każdą z nich kremem - ja otrzymałam dwa długie rzędy ciasta.
Polać ulubioną polewą czekoladową.
Przechowywać w lodówce.
Kroić na ukos, tak, żeby każdy kawałek składał się z trzech pasków ciasta: jasnego-ciemnego-jasnego albo ciemnego-jasnego-ciemnego.
Ciasto wykonane wg tego przepisu
Smacznego!
takie ciasto to specjalnośc mojej Mamy :-)
OdpowiedzUsuńKiedys jadałam bardzo często. Pyszne ciasto:)
OdpowiedzUsuńDawno nie jadłam:)
OdpowiedzUsuńto było jedno z moich ulubionych ciast. dziękuję za przepis;)
OdpowiedzUsuńAsia - u mnie w domu nigdy nie robiło się tego ciasta
OdpowiedzUsuńWiosenka27 - ja często widywałam je w cukierniach, ale dopiero niedawno jadłam je po raz pierwszy
Panna Malwinna - cieszę się, że przepis Ci się przyda ;)
Ciągle sie za niego biorę i wziąć nie moge...a tak pysznie wygląda:)
OdpowiedzUsuńoooo, też zupełnie niedawno robiłam :) fajnie Ci wyszedł
OdpowiedzUsuńTeż nigdy nie miałam przyjemności jeść tego ciasta... A wygląda przepysznie! :)
OdpowiedzUsuńWspaniały!
OdpowiedzUsuńNigdy go nie robiłam, ale jadłam, nawet ostatnio w swięta na weselu. Smaczny był:)
Trzcinowisko, Nat., Majana - koniecznie wypróbujcie, bo jest bardzo łatwy w wykonaniu i smaczny :)
OdpowiedzUsuńMetrowiec to dla mnie klasyka !
OdpowiedzUsuńI tak jak nazwa wskazuje ciasta wychodzi dużo!!!
Pozdrawiam
calkiem zachęcająco to wygląda
OdpowiedzUsuńKupuje takie ciacho w cukiernik. Takie proste składniki, a takie dobre ciasto. Fajnie wiedzieć jak się robi ten przysmak :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam metrowca!
OdpowiedzUsuń