Takie kotlety to świetny pomysł na szybki obiad z wykorzystaniem mało wymagających składników. Mimo swojej prostoty, kurczak Cordon Bleu posmakuje praktycznie każdemu- w końcu kto nie skusi się na soczystą pierś z kurczaka z ciągnącym się serem w środku i chrupiącą panierką? :)
Składniki:
1 podwójna pierś z kurczaka
6 plasterków żółtego sera
6 plasterków szynki
sól, pieprz
czosnek granulowany
ostra papryka
1 jajko
mąka
bułka tarta
Pierś z kurczaka pokroić na 8 plastrów, a następnie rozbić je tłuczkiem do mięsa. Posypać solą, pieprzem, czosnkiem granulowanym i ostrą papryką - nie należy żałować pieprzu i czosnku.
Na środek każdego kawałka piersi kłaść plaster żółtego sera i plasterek szynki. Kotlety złożyć na pół i spiąć wykałaczką - ja dodatkowo lekko zawijam boki piersi do środka, dzięki czemu ser nie wypływa w trakcie smażenia.
Każdy kotlet kolejno obtaczać w mące, w roztrzepanym jajku, a na koniec w bułce tartej. Smażyć z obu stron na rumiano w gorącym oleju, a następnie zmniejszyć ogień, przykryć patelnię pokrywką i smażyć przez kilka minut, aż mięso nie będzie surowe i ser się rozpuści.
Po usmażeniu delikatnie odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Smacznego!
1 podwójna pierś z kurczaka
6 plasterków żółtego sera
6 plasterków szynki
sól, pieprz
czosnek granulowany
ostra papryka
1 jajko
mąka
bułka tarta
Pierś z kurczaka pokroić na 8 plastrów, a następnie rozbić je tłuczkiem do mięsa. Posypać solą, pieprzem, czosnkiem granulowanym i ostrą papryką - nie należy żałować pieprzu i czosnku.
Na środek każdego kawałka piersi kłaść plaster żółtego sera i plasterek szynki. Kotlety złożyć na pół i spiąć wykałaczką - ja dodatkowo lekko zawijam boki piersi do środka, dzięki czemu ser nie wypływa w trakcie smażenia.
Każdy kotlet kolejno obtaczać w mące, w roztrzepanym jajku, a na koniec w bułce tartej. Smażyć z obu stron na rumiano w gorącym oleju, a następnie zmniejszyć ogień, przykryć patelnię pokrywką i smażyć przez kilka minut, aż mięso nie będzie surowe i ser się rozpuści.
Po usmażeniu delikatnie odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Smacznego!
Jak pysznie to wygląda :)
OdpowiedzUsuńCzęsto robię te smakowite kotlety w domu ...uwielbiamy je z zemniaczkami pieczonymi z rozmarynem ....oj aż mi sie znów ich zachciało:)
OdpowiedzUsuńuwielbiam te kotlety! zwykle jednak dodaję jeszcze paprykę :)
OdpowiedzUsuńprzy okazji zapraszam Cię do wzięcia udziału w konkursie: http://justmydelicious.blogspot.com/p/amica-integracje-kulinarne.html :)
pyszny kurczaczek, lubie takie miesko:)
OdpowiedzUsuńNiesamowite, robiłam te kotlety dziesiątki razy ale jakoś nigdy nie przyszło mi do głowy że to może być Cordon Bleu...dobrze mieć taką bazę kuchennych wiadomości ;)
OdpowiedzUsuńMajana - dziękuję!
OdpowiedzUsuńJolanta Szyndlarewicz - mmm, z ziemniaczkami pieczonymi z rozmarynem muszą być pyszne!
Paula - papryka musi fajnie uzupełniać te kotlety, polecam także wersję z musztardą Dijon :)
Arven - widzisz, czasami za wymyślnymi nazwami kryją się najprostsze dania :)
Wyglada przepysznie! Wprawdzie nie jestem fanka panierowanego kurczaka, ale na taka wersje z przyjemnoscia bym sie skusila :)
OdpowiedzUsuńAle soczyste, aż ślinka cieknie na sam widok :)
OdpowiedzUsuń