Jeśli mam do wyboru kupienie suchego, niezbyt doprawionego, pieczonego schab w sklepie albo poświęcenie odrobiny wolnego czasu i upieczenie mięsa w domu, to zdecydowanie wybieram tę drugą opcję. Szczególnie, że wtedy można przygotować mięso w taki sposób, jaki najbardziej nam odpowiada, mając dodatkową pewność, że wszystko jest świeże i dobrej jakości. W końcu komu z nas nie zdarzyło się kupić wędlin, które już po kilku dniach stały się zielone albo które pryskały niemiłosiernie w trakcie podsmażania na patelni, bo składały się głównie z wody...
Ten przepis jakiś czas temu wypatrzyłam na blogu Kuchnia nad Atlantykiem. Zainteresowała mnie w nim ogromna ilość czosnku, który wsadza się w nacięcia zrobione w mięsie, dzięki czemu gotowy schab jest bardzo aromatyczny i soczysty. Dodatkową zaletą przepisu jest świetna marynata, w skład której wchodzą najróżniejsze zioła i przyprawy. Na pewno wykorzystam ją także do innych mięs.
Polecam Wam upiec taki schab na święta. Jest wilgotny, z mocnym aromatem ziół i czosnku i posmakuje nawet bardziej wybrednym członkom rodziny. Jego przygotowanie nie zajmie Wam wiele czasu - na pewno da się go "wcisnąć" w świąteczny grafik gdzieś pomiędzy zagniataniem ciasta na makowce i pieczeniem piernika.

Składniki
przepis z bloga Kuchnia nad Atlantykiem
schab bez kości o wadze około 1-1,5kg
1-2 główki czosnku (ja dałam około 1,5 główki)
Pasta do natarcia mięsa:
1/2 łyżeczki suszonej szałwii
1/2 łyżeczki suszonej mięty
1 łyżeczka suszonego oregano
3 łyżeczki suszonego majeranku
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka suszonego cząbru
3 ząbki czosnku roztarte z 1 łyżeczką soli
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
4 łyżeczki musztardy (polecam Dijon)
1 łyżeczka soku z cytryny
1-2 łyżki oliwy
rękaw do pieczenia
Schab ponakłuwać ze wszystkich stron ostrym nożem i w nacięcia włożyć ząbki czosnku.
Wymieszać ze sobą wszystkie składniki pasty.
Mięso natrzeć ze wszystkich stron pastą, włożyć do rękawa. Wstawić na minimum 4h albo na całą noc do lodówki. Przed pieczeniem skropić oliwą.
Piec w temperaturze 180C. Mój schab ważył 1,2kg i piekłam go 40 minut - najlepiej nakłuć go patyczkiem i sprawdzić, czy płyn, który wypływa z mięsa jest "czysty" czy z krwią.
Smacznego!

Ten przepis jakiś czas temu wypatrzyłam na blogu Kuchnia nad Atlantykiem. Zainteresowała mnie w nim ogromna ilość czosnku, który wsadza się w nacięcia zrobione w mięsie, dzięki czemu gotowy schab jest bardzo aromatyczny i soczysty. Dodatkową zaletą przepisu jest świetna marynata, w skład której wchodzą najróżniejsze zioła i przyprawy. Na pewno wykorzystam ją także do innych mięs.
Polecam Wam upiec taki schab na święta. Jest wilgotny, z mocnym aromatem ziół i czosnku i posmakuje nawet bardziej wybrednym członkom rodziny. Jego przygotowanie nie zajmie Wam wiele czasu - na pewno da się go "wcisnąć" w świąteczny grafik gdzieś pomiędzy zagniataniem ciasta na makowce i pieczeniem piernika.
Składniki
przepis z bloga Kuchnia nad Atlantykiem
schab bez kości o wadze około 1-1,5kg
1-2 główki czosnku (ja dałam około 1,5 główki)
Pasta do natarcia mięsa:
1/2 łyżeczki suszonej szałwii
1/2 łyżeczki suszonej mięty
1 łyżeczka suszonego oregano
3 łyżeczki suszonego majeranku
1 łyżeczka mielonego kminku
1 łyżeczka suszonego cząbru
3 ząbki czosnku roztarte z 1 łyżeczką soli
1/2 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
4 łyżeczki musztardy (polecam Dijon)
1 łyżeczka soku z cytryny
1-2 łyżki oliwy
rękaw do pieczenia
Schab ponakłuwać ze wszystkich stron ostrym nożem i w nacięcia włożyć ząbki czosnku.
Wymieszać ze sobą wszystkie składniki pasty.
Mięso natrzeć ze wszystkich stron pastą, włożyć do rękawa. Wstawić na minimum 4h albo na całą noc do lodówki. Przed pieczeniem skropić oliwą.
Piec w temperaturze 180C. Mój schab ważył 1,2kg i piekłam go 40 minut - najlepiej nakłuć go patyczkiem i sprawdzić, czy płyn, który wypływa z mięsa jest "czysty" czy z krwią.
Smacznego!
Bardzo apetycznie wygląda, taki różowy schabik:)
OdpowiedzUsuńUwielbiam pieczony domowy schab, najczęściej robię ze śliwką :)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia.
Pychotka! Zapisuję w ulubionych do zrobienia na święta :)
OdpowiedzUsuńWitaj.
OdpowiedzUsuńRobię podsumowanie do Akcji Wędliny domowe i nie znalazłam banerka akcji na Twoim blogu, który jak wiesz jest warunkiem uczestnictwa w niej. Możesz to teraz uzupełnić lub wycofać przepisy.
Pozdrawiam serdecznie.