Tak jak zapowiadałam na swoim fanpage'u na Facebooku, ten blogowy tydzień upłynie pod znakiem domowego pieczywa. To już trzeci (ale ostatni) przepis na domowe pieczywo w tym tygodniu - ale cóż poradzić skoro mam tyle przepisów do wypróbowania, a unoszący się w całym domu zapach świeżego chleba jest uzależniający.
Dzisiaj zachęcam Was do wypróbowania tego smacznego chlebka o lekko wilgotnym, puszystym miąższu, chrupiącej skórce (pierwszego dnia, drugiego nieco mięknie) i delikatnie wyczuwalnym smaku miodu. Ładnie wyrasta i ciasto jest bardzo przyjemne do wyrabiania - nie klei się i wyrastając, zachowuje ładny kształt nawet bez koszyka.
PS: Na zdjęciu jest jeszcze ciepły chlebek - wprost nie mogłam się powstrzymać przed ukrojeniem piętki niedługo po wyjęciu chlebka z piekarnika :) - więc miąższ wygląda na nieco bardziej zbity niż był w rzeczywistości.
PS2: Pamiętajcie o trwającym konkursie sernikowym!
Składniki
(przepis Anne Sheasby z "The big book of bread")
- 550 g mąki pszennej
- 2 łyżeczki soli
- 15 g miękkiego masła
- 116 g płatków owsianych górskich
- 2 łyżeczki suchych drożdży
- 150 ml letniego mleka
- 2 łyżki miodu
- 225 ml letniej wody
Po tym czasie ciasto jeszcze raz wyrobić, ukształtować bochenek. Położyć na blaszkę wysypaną mąką albo wyłożoną papierem do pieczenia, przykryć i jeszcze raz pozostawić do wyrośnięcia na około 40 minut. Przed pieczeniem posmarować mlekiem i posypać płatkami owsianymi.
Piec w temperaturze 230ºC przez 10 minut, potem temperaturę obniżyć do 200ºC i piec dodatkowe 20 - 25 minut. Studzić na kratce.
Smacznego!



Dziewczyno, jakie Ty masz tempo ;) Zazdroszczę takich cudownych wypieków na co dzień :) Mimo, że chleba nie jadam bo nie przepadam, od czasu do czasu najdzie mnie ochota na taki świeżutki chlebek :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie wcinam świeżutkie drożdżówki z rabarbarem, śniadania na słodko jednak bardziej do mnie przemawiają :)
Ja też jem mało chleba - kilka kromek tygodniowo, ale za to moja rodzina wprost uwielbia pieczywo i zjada je w dużych ilościach (kanapki na śniadanie, na kolację...). Ja też zdecydowanie wolę śniadania na słodko :) A świeżutką drożdżówkę z rabarbarem bym zjadła baaaardzo chętnie!
UsuńU mnie właśnie wyrasta ciasto na drożdżowca z rabarbarem. Przepis jutro/pojutrze ;)
Śliczny ten chlebek Fuchsio! :) A ja tak dawno chleba nie piekłam. Chętnie bym na śniadanie skubnęła kromeczkę.
OdpowiedzUsuńUściski:*
Koniecznie nadrób zaległości! Ale ostrzegam to uzależnia - ja się całkowicie wciągnęłam w pieczenie chleba, mimo, że też miałam długą przerwę :)
UsuńUściski!
Wyglada naprawde smakowicie. Rzadko pieke chleby z dodatkiem miodu i sama nie wiem, dlaczego.
OdpowiedzUsuńJa lubię dodatek miodu do pieczywa - świetnie wpływa na smak (i zapach!) chleba :)
UsuńJaki piękny bochenek! Z tymi płatkami na wierzchu wygląda kusząco
OdpowiedzUsuńPiękny, bo,... domowy! uwielbiam domowe pieczywo, sama piekę 4 bochenki tygodniowo i bułki co 2-3 dni;) Wiem, że uzależnia!
OdpowiedzUsuńHo ho, widzę, że szalejesz bardziej niż ja! :)
UsuńWygląda pysznie! Człowiek od razu ma ochotę się w niego wgryźć! :)
OdpowiedzUsuńDzięki! Właśnie z tego względu na zdjęciu jest jeszcze ciepły... od razu musiałam ukroić kromkę! :)
UsuńAleż ja Ci zazdroszczę tych wszystkich pięknych chlebów, które pieczesz. Są przepiękne!
OdpowiedzUsuńMożesz śmiało otwierać piekarnię!!!
Z serdecznymi pozdrowieniami,
Edith