O ile sushi lubię bardzo umiarkowanie i jem je dość rzadko, to wprost przepadam za carpaccio ze świeżego tuńczyka. Świeży tuńczyk ma wspaniałą konsystencję - jest mięciutki i delikatny - a wraz z wyrazistymi dodatkami smakuje wyśmienicie. Tym razem postanowiłam podać go w azjatyckiej wersji - z lekką sezamową "panierką" i w towarzystwie marynowanych w sosie sojowym rzodkiewek. Najlepiej polać go dodatkowym sosem sojowym - polecam Wam użyć takiego o obniżonej zawartości soli, który według mnie jest o wiele smaczniejszy i lepiej sprawdza się w roli "dressingu".
Carpaccio z tuńczyka można także podać z bardziej "śródziemnomorskimi" dodatkami - skropione dobrą jakościowo oliwą, z ulubionymi ziołami, kaparami i oprószone świeżo startym parmezanem. Ta wersja również bardzo mi smakuje.
Tak podany tuńczyka możecie podać jako wykwintną przystawkę. Jeśli Wasi goście lubią azjatyckie smaki i świeżą rybę, to na pewno będą zachwyceni. Tuńczyk nie należy do tanich ryb, ale z kawałka ważącego około 300 g, uzyskacie 5-6 porcji carpaccio.
Składniki na 5-6 porcji:
- 300 g polędwicy z tuńczyka*
- sos sojowy o obniżonej zawartości soli
- 4 łyżki ziaren sezamu
- 1 łyżka oleju sezamowego
- kilka łyżek posiekanego kopru włoskiego
Marynowane rzodkiewki
(przepis z bloga Magazyn)
- 10 rzodkiewek pokrojonych w plastry
- 2 łyżki cukru
- 2 łyżeczki soli morskiej
Sos:
- 2 łyżeczki sosu sojowego
- 2 łyżeczki brązowego cukru
- 1/2 łyżeczki oleju sezamowego
- kilka kropel oleju z chilli
* świeżego tuńczyka możecie kupić w halach Makro
Tuńczyk: Tuńczyka delikatnie polać sosem sojowym i obtoczyć w ziarnach sezamu. Na patelni rozgrzać olej sezamowy i smażyć tuńczyka, dosłownie po 30 sekund z każdej strony - w środku musi pozostać surowy. Odstawić na bok na kilka minut i pokroić ostrym nożem w cienkie plastry.
Rzodkiewki: Pokrojone rzodkiewki zasypać cukrem i solą. Odstawić na pół godziny. Następnie odsączyć rzodkiewki z soku, który puściły - najlepiej odcisnąć je w rękach.
Składniki sosu wymieszać i polać nim zamarynowane rzodkiewki. Odstawić na bok, żeby lekko się "przegryzły".
Przygotowanie dania: Plastry tuńczyka ułożyć na talerzu. Obok ułożyć rzodkiewki, posypać koprem włoskim i polać tuńczyka sosem, w którym marynowały się warzywa. Podawać z dodatkowym sosem sojowym - najlepiej polewać tuńczyka sosem bezpośrednio na talerzu.
Smacznego!

Wygląda apetycznie.Uwielbiam tuńczyka. A najelpiej steka. Carpaccio jeszcze nie jadłam z tun ale pewnie pyszne jest!!!
OdpowiedzUsuńhttp://waniliowainspiracja.com/
Steki z tuńczyka też są pyszne. Ale przyznam, że chyba wolę carpaccio :)
UsuńWykwintne danie.
OdpowiedzUsuńTak. Danie jest wykwintne i sprawdzi się nawet na bardzo eleganckiej kolacji.
UsuńBardzo zachęcające danie :)
OdpowiedzUsuńU Ciebie, jak zawsze, przepysznie, znakomicie i pomysłowo! Przyznam, że w życiu nie jadłam tuńczyka w innej formie niż pasta czy konserwa, moje doświadczenia z rybami są raczej ubogie. Ale ta propozycja jest urzekająca - i te marynowane rzodkiewki!
OdpowiedzUsuńDziękuję!
UsuńPrzyznam, że ja też dopiero niedawno spróbowałam świeżego tuńczyka i od tej pory chętnie do niego wracam. Niestety jego cena jest dość wysoka, więc mogę sobie na niego pozwolić tylko na specjalne okazje. Ale może i dobrze, bo inaczej by spowszedniał? :)
uwielbiam ryby i wszelkiego rodzaju carpaccio z nich zrobione. Zatem ta propozycja trafia w mój gust. co prawda rzodkiewki wydają mi sie zbyt mało szlachetne do tak przyrzadzonego tuńczyka, ale byc może tak spreparowane nabieraja innego wymiaru smakowego.
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie
Tapenda
Rzodkiewki wiele zyskują dzięki marynacie - tracą na swojej ostrości i smakują jak azjatycka wersja "pikli". Są intensywne w smaku i moim zdaniem bardzo dobrze uzupełniają rybę, która sama w sobie nie ma bardzo mocnego smaku.
UsuńJa tam sushi uwielbiam i jem srednio raz w tygodniu :) A takie carpaccio tez bym zjadla, wyglada przepysznie!
OdpowiedzUsuńOj tak, tuńczyka z chęcią by się zjadło :) Przepis na carpaccio jest jak najbardziej trafiony :)
OdpowiedzUsuń