Już kiedyś Wam wspominałam, że wprost uwielbiam ciasto drożdżowe i kiedy tylko mam okazję testuję drożdżówki z różnych cukierni (niestety zazwyczaj są paskudne...). Ciasto drożdżowe i filiżanka mocnej kawy to jedno z moich ulubionych śniadań, bez względu na porę roku. Najbardziej lubię drożdżowce, które w środku są delikatne, puszyste i lekko wilgotne, a na wierzchu są przykryte hojną ilością owoców i kruszonki. Właśnie takie jest ciasto, na które dzisiaj podam Wam przepis. Dzięki dodatkowi sera do samego ciasta, ciasto jest wilgotne i długo zachowuje świeżość, niczym nie przypominając swoich kupnych odpowiedników, którymi niekiedy można by stłuc szybę już drugiego dnia... Poza warstwą twarożku o delikatnej cytrynowej nucie, na wierzchu znajduje się spora ilość pysznych borówek i kokosowej kruszonki. Brzmi dobrze, prawda? Gwarantuję Wam, że smakuje jeszcze lepiej. To ciasto robiłam już kilkakrotnie, za każdym razem z innymi owocami i mogę Wam śmiało powiedzieć, że najlepsze jest z borówkami/jagodami, rabarbarem lub wiśniami. Z truskawkami smakowało mi nieco mniej, ale to pewnie sprawa indywidualnego gustu.
Składniki na blachę o wymiarach 20x30 cm
Ciasto:
- 500 g mąki pszennej
- szczypta soli
- 50 g cukru
- 200 g zmielonego twarogu do sernika
- 50 g masła
- 2 żółtka
- 175 ml mleka
- 25 g świeżych drożdży
Masa serowa:
- 300 g zmielonego twarogu do sernika
- 1 jajko
- 16 g cukru wanilinowego
- 3 łyżki cukru
- skórka otarta z połowy cytryny
Kokosowa kruszonka:
- 50 g masła, roztopionego
- 10 łyżek mąki
- 5 łyżek cukru
- 40 g wiórków kokosowych
Dodatkowo:
- 250 g borówek
- cukier puder do oprószenia
Przygotowanie ciasta: Drożdże zasypać łyżeczką cukru, 1 łyżką mąki i zalać 50 ml ciepłego mleka. Dokładnie wymieszać i zostawić do wyrośnięcia na 15 minut.
W 125 ml ciepłego mleka rozpuścić masło. Mąkę wymieszać z cukrem, żółtkami, mlekiem, serem, solą oraz rozczynem. Wyrabiać przez około 10 minut, aż ciasto będzie gładkie, lśniące i elastyczne. Przełożyć do miski, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na około 1,5h. Po tym czasie odgazować ciasto, lekko wyrobić i przełożyć do foremki wyłożonej papierem do pieczenia. Posmarować masą serową i odstawić do napuszenia na kolejne 30 minut. Po tym czasie posypać borówkami i kruszonką. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200C i piec około 30-35 minut, do tzw. "suchego patyczka" (pamiętajcie, że patyczek zawsze będzie mokry od sera, nie może być na nim jednak śladów surowego ciasta). Jeszcze ciepłe oprószyć cukrem pudrem.
Masa serowa: Ser zmiksować z pozostałymi składnikami.
Kruszonka: Mąkę wymieszać z cukrem i wiórkami kokosowymi. Dodać roztopione masło i palcami wyrobić kruszonkę.
Smacznego!
.NEF.jpg)
Brzmi po prostu cudownie! Uwielbiam drożdżowe, pachnące ciasto z owocami lata, a jak do tego dochodzi ser i kokos to po prostu niebo w gębie! :)
OdpowiedzUsuńPiękne ciasto Fuchsio.Pozdrowienia :)
Dziękuję :) Ja o tym samym pomyślałam, tworząc to ciasto - ser, kokos, owoce i ciasto drożdżowe po prostu nie mogą nie stworzyć świetnego duetu :)
UsuńCudne ciasto :)
OdpowiedzUsuńO matko, toż to szał podniebienia:)
OdpowiedzUsuńcudowne, puszyste ciasto! kocham drożdżówki!
OdpowiedzUsuńPrzyda mi się ten przepis, bo zamierzam się właśnie na drożdżowe z owocami. A to wygląda przepysznie :)
OdpowiedzUsuńJeśli wypróbujesz, to daj znać czy Ci smakowało :)
UsuńBorówki i kokosowa kruszona, a wszystko to z moim ulubionym ciastem drożdżowym. Ja nawet nie kupuję już drożdżówek.
OdpowiedzUsuńJa mam dwa miejsca, w których kupuję, bo są naprawdę dobre :) Ale zdecydowanie wolę piec je sama!
UsuńMoje testowanie kupnych drożdżówek wygląda zwykle tak - zdrapuję aromatyzowany lukier, odrywam kawałek ciasta, z tego kawałka odgryzam mały kawałek i całość wyrzucam do śmieci. Pomimo tego nie umiem oduczyć się prób zaspakajania chęci na kupną drożdżówkę jedzoną na dworze. Wypiekający je ludzie nie wiedzą co to masło, mleko, jajka :(
OdpowiedzUsuńU mnie kończy się to zazwyczaj identycznie - kupuję drożdżówkę, a potem nawet mi nie smakuje.
UsuńWspaniałe, nie dziwię się, że najlepsze.... aż się rozmarzyłam, bo mnie tylko słoiki otaczają, na szczęście pełne słoiki;)
OdpowiedzUsuńCiekawe co kryje się w słoikach, pewnie jakieś przetwory? :)
Usuńwygląda bardzo apetycznie :)
OdpowiedzUsuńsuper ciasto:)
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńJagody i kokos to jedna z moich ' miłości ' ;)
OdpowiedzUsuńWygląda obłędnie!
OdpowiedzUsuńWygląda bardzo smacznie :) Ale tak się napchałam risotto, że nie mogę już patrzeć na jedzenie. A co do kotów do faktycznie, bardzo je ciągnie do roślin :)
OdpowiedzUsuńJa też uwielbiam ciasto drożdżowe, kojarzy mi się z dzieciństwem :)
OdpowiedzUsuńmuszę koniecznie wypróbować ten serowy dodatek! drożdżowe nigdy mi się nie znudzi
OdpowiedzUsuńWypróbuj kiedyś, nawet przy okazji małych drożdżówek, bo tam też się świetnie sprawdza :)
UsuńFuchsiu, takie drożdżowe, na bogato!
OdpowiedzUsuńbardzo eleganckie i wykwintne, a to przecież (nie) zwykłe drożdżowe ;]
Dziękuję, Karmel-itko! Dodatek sera i kokosa sprawia, że nawet zwykłe drożdżowe jest nieco ciekawsze :)
UsuńŚlinka cienkie! Pięknie zdjęcia!
OdpowiedzUsuńWyśmienite, moje ulubione drożdżowe zaraz po tym, z dodatkiem ziemniaków w cieście.
OdpowiedzUsuńDzisiaj będę robić z jagodami :)
Właśnie rośnie. Już wiem że będzie pyszne. Z ciastem się bardzo dobrze pracuje, szybko się wyrabia i odchodzi od miski. Moja wersja z truskawkami :)
OdpowiedzUsuń