Klopsiki wyglądają niepozornie, ale nic bardziej mylnego - są naprawdę pyszne i zaskakują już po pierwszym kęsie. Dzięki dodatkowi ricotty, są soczyste i delikatne, w niczym nie przypominając bardziej zbitych i twardych pulpetów. Klopsiki są zapiekane w piekarniku w aromatycznym sosie winno-pomidorowym, który dzięki długiej obróbce nabiera naprawdę głębokiego smaku. Tak właśnie wyobrażam sobie typowo włoski comfort food. Coś za czym tęsknią włoskie dzieci, po wyprowadzeniu się z domu rodzinnego i do czego zawsze z przyjemnością wracają.
Jako, że sosu jest sporo, polecam Wam podać klopsiki z makaronem, np. spaghetti. Przed podaniem należy obowiązkowo oprószyć je świeżo startym parmezanem.
Jako, że sosu jest sporo, polecam Wam podać klopsiki z makaronem, np. spaghetti. Przed podaniem należy obowiązkowo oprószyć je świeżo startym parmezanem.
Składniki na około 25 klopsików
(zmodyfikowany przepis znaleziony na blogu Magazyn)
(zmodyfikowany przepis znaleziony na blogu Magazyn)
- 350 g mielonej wołowiny
- 350 g mielonej wieprzowiny
- 150 g wędzonej boczku, drobno pokrojonego
- 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
- 1/2 szklanki natki pietruszki, posiekanej
- 2 łyżki suszonego oregano
- 2 łyżeczki nasion kopru włoskiego, zmiażdżonych w moździerzu
- 1 łyżeczka chilli w płatkach
- 1/2 łyżeczki kminu, mielonego
- 4 ziela angielskie, zmielone
- 2 łyżeczki soli
- świeżo mielony pieprz do smaku
- 1,5 szklanki bułki tartej
- 150 g ricotty albo zmielonego białego sera
- 2 łyżki mleka
- 3 jajka, rozkłócone
- 1/4 szklanki wytrawnego czerwonego wina
- 3 puszki pomidorów (po 400 g każda)
- 1 szklanka bulionu - drobiowego albo warzywnego
- gałązka świeżej bazylii i świeżego oregano
- 1 łyżka octu balsamicznego
- 1 łyżka cukru
- parmezan
W misce wymieszać mięso, boczek, natkę pietruszki, oregano, chilli, czosnek, koper włoski, kmin i ziele angielskie. Doprawić do smaku solą i pieprzem. W osobnym naczyniu wymieszać bułkę tartą, ricottę, mleko i jajka, a następnie połączyć z masą mięsną. Przykryć i odstawić na godzinę do lodówki.
Po tym czasie uformować klopsy - np. przy pomocy łyżki do lodów. Obsmażyć klopsy z każdej strony na średnim ogniu. Zarumienione odłożyć na talerz.
Na tę samą patelnię wlać wino i gotować przez kilka minut na dużym ogniu, aż odparuje. Dodać pomidory, bulion i świeże ziola. Gotować przez kilkanaście minut na małym ogniu. Doprawić do smaku octem balsamicznym, cukrem i ewentualnie solą/pieprzem. Po tym czasie do garnka włożyć klopsy (jeśli nie macie garnka, który można włożyć do piekarnika, musicie przełożyć klopsy i sos do naczynia żaroodpornego). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 C. Piec około godziny, aż sos zgęstnieje. Podawać oprószone parmezanem.
Smacznego!
wydaję mi się, że wszyscy po wyprowadzce tęsknią za domowym jedzeniem. Nie ma jak to dobre klopsy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiamy serdecznie
Tapenda
Jej, bardzo się cieszę, że ci smakowały :-) Ja za nimi przepadam.
OdpowiedzUsuńA ja bardzo się cieszę, że zamieściłaś ten przepis, bo to jedne z najlepszych klopsików, jakie miałam okazję jeść. Dziękuję za inspirację :)
UsuńExtra pyszne, mniam!:)
OdpowiedzUsuńChętnie bym spróbowała:-)
OdpowiedzUsuńKlopsiki zwykle wygladaja niepozornie, ale za to jak smakuja!
OdpowiedzUsuńDokładnie. Nie prezentują się za ciekawie, ale smakują świetnie
UsuńFuchsio,
OdpowiedzUsuńtakimi klopsikami to bym z pewnością nie pogardziła:) Prawdziwie domowe jedzenie, a z ricottą muszą być jeszcze smaczniejsze!
Serdeczne pozdrowienia,
Edith
Ricotta sprawia, że są bardzo delikatne i soczyste :) Można dodać biały ser zamiast ricotty i będa równie dobre (przetestowałam!)
UsuńJak ja lubię klopsiki :) dawno w sumie nie robiłam, a po Twoim wpisie na pewno w niedługim czasie zrobię i skorzystam z Twojego przepisu :)
OdpowiedzUsuńoj, Fuchsiu, wiesz, jak mnie zadowolić ;]
OdpowiedzUsuńlubię takie wariacje.
Cieszę się :)
UsuńA ja robię coś podobnego, choć jest to bardziej danie z Algierii ;) z ziemniaczanym puree.
OdpowiedzUsuńKolopsiki jak u mamy, czego więcej można chcieć ;) Rzeczywiście po wyprowadzeniu się z domu chyba wszyscy tęsknią za takimi daniami ;) Czas samemu wziąć się za gotowanie takich pyszności :)
OdpowiedzUsuńDokładnie - każdy tęskni za domowymi daniami, nawet jeśli nie były super smaczne i wyszukane :)
Usuń