czwartek, 2 sierpnia 2012

Włoskie klopsiki z ricottą zapiekane w sosie pomidorowym


Klopsiki wyglądają niepozornie, ale nic bardziej mylnego - są naprawdę pyszne i zaskakują już po pierwszym kęsie. Dzięki dodatkowi ricotty, są soczyste i delikatne, w niczym nie przypominając bardziej zbitych i twardych pulpetów. Klopsiki są zapiekane w piekarniku w aromatycznym sosie winno-pomidorowym, który dzięki długiej obróbce nabiera naprawdę głębokiego smaku. Tak właśnie wyobrażam sobie typowo włoski comfort food. Coś za czym tęsknią włoskie dzieci, po wyprowadzeniu się z domu rodzinnego i do czego zawsze z przyjemnością wracają.

Jako, że sosu jest sporo, polecam Wam podać klopsiki z makaronem, np. spaghetti. Przed podaniem należy obowiązkowo oprószyć je świeżo startym parmezanem.


Składniki na około 25 klopsików
(zmodyfikowany przepis znaleziony na blogu Magazyn)
  • 350 g mielonej wołowiny
  • 350 g mielonej wieprzowiny
  • 150 g wędzonej boczku, drobno pokrojonego
  • 2 ząbki czosnku, przeciśnięte przez praskę
  • 1/2 szklanki natki pietruszki, posiekanej
  • 2 łyżki suszonego oregano
  • 2 łyżeczki nasion kopru włoskiego, zmiażdżonych w moździerzu
  • 1 łyżeczka chilli w płatkach
  • 1/2 łyżeczki kminu, mielonego
  • 4 ziela angielskie, zmielone
  • 2 łyżeczki soli
  • świeżo mielony pieprz do smaku
  • 1,5 szklanki bułki tartej
  • 150 g ricotty albo zmielonego białego sera
  • 2 łyżki mleka
  • 3 jajka, rozkłócone
  • 1/4 szklanki wytrawnego czerwonego wina
  • 3 puszki pomidorów (po 400 g każda)
  • 1 szklanka bulionu - drobiowego albo warzywnego
  • gałązka świeżej bazylii i świeżego oregano
  • 1 łyżka octu balsamicznego
  • 1 łyżka cukru
  • parmezan

W misce wymieszać mięso, boczek, natkę pietruszki, oregano, chilli, czosnek, koper włoski, kmin i ziele angielskie. Doprawić do smaku solą i pieprzem. W osobnym naczyniu wymieszać bułkę tartą, ricottę, mleko i jajka, a następnie połączyć z masą mięsną. Przykryć i odstawić na godzinę do lodówki.

Po tym czasie uformować klopsy - np. przy pomocy łyżki do lodów. Obsmażyć klopsy z każdej strony na średnim ogniu. Zarumienione odłożyć na talerz.
Na tę samą patelnię wlać wino i gotować przez kilka minut na dużym ogniu, aż odparuje. Dodać pomidory, bulion i świeże ziola. Gotować przez kilkanaście minut na małym ogniu. Doprawić do smaku octem balsamicznym, cukrem i ewentualnie solą/pieprzem. Po tym czasie do garnka włożyć klopsy (jeśli nie macie garnka, który można włożyć do piekarnika, musicie przełożyć klopsy i sos do naczynia żaroodpornego). Wstawić do piekarnika nagrzanego do 150 C. Piec około godziny, aż sos zgęstnieje. Podawać oprószone parmezanem.

Smacznego!

15 komentarzy:

  1. wydaję mi się, że wszyscy po wyprowadzce tęsknią za domowym jedzeniem. Nie ma jak to dobre klopsy :)

    Pozdrawiamy serdecznie

    Tapenda

    OdpowiedzUsuń
  2. Jej, bardzo się cieszę, że ci smakowały :-) Ja za nimi przepadam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja bardzo się cieszę, że zamieściłaś ten przepis, bo to jedne z najlepszych klopsików, jakie miałam okazję jeść. Dziękuję za inspirację :)

      Usuń
  3. Chętnie bym spróbowała:-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Klopsiki zwykle wygladaja niepozornie, ale za to jak smakuja!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Nie prezentują się za ciekawie, ale smakują świetnie

      Usuń
  5. Fuchsio,

    takimi klopsikami to bym z pewnością nie pogardziła:) Prawdziwie domowe jedzenie, a z ricottą muszą być jeszcze smaczniejsze!

    Serdeczne pozdrowienia,
    Edith

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ricotta sprawia, że są bardzo delikatne i soczyste :) Można dodać biały ser zamiast ricotty i będa równie dobre (przetestowałam!)

      Usuń
  6. Jak ja lubię klopsiki :) dawno w sumie nie robiłam, a po Twoim wpisie na pewno w niedługim czasie zrobię i skorzystam z Twojego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. oj, Fuchsiu, wiesz, jak mnie zadowolić ;]
    lubię takie wariacje.

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja robię coś podobnego, choć jest to bardziej danie z Algierii ;) z ziemniaczanym puree.

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolopsiki jak u mamy, czego więcej można chcieć ;) Rzeczywiście po wyprowadzeniu się z domu chyba wszyscy tęsknią za takimi daniami ;) Czas samemu wziąć się za gotowanie takich pyszności :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie - każdy tęskni za domowymi daniami, nawet jeśli nie były super smaczne i wyszukane :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze
PS: Drogi Anonimie, proszę podpisz się imieniem albo nickiem!