Lubicie fondanty czekoladowe? Ja uwielbiam! Są esencją czekoladowości i dobrze smakują o każdej porze roku i na każdą okazję, bez względu na to czy to samotne pyjama party z maratonem filmowym, czy deser na zakończenie eleganckiej kolacji. Do tego przygotowuje się je bardzo szybko - można zrobić je nawet dzień wcześniej, odstawić do lodówki i wyjąć dopiero na 15 minut przed planowaną konsumpcją. Można także zamrozić nie upieczone fondanty i potem wstawić je od razu do piekarnika, piekąc je jedynie 5 minut dłużej niż w oryginalnym przepisie. Fondanty spokojnie leżakujące w zamrażalniku przydają się w awaryjnych sytuacjach, np. podczas wizyty niezapowiedzianych gości albo chwili smutku, kiedy najdzie nas ochota na coś intensywnie czekoladowego i bardzo kalorycznego :)
Sekretem smacznego fondanta jest dobrej jakości gorzka czekolada i dopilnowanie czasu pieczenia, tak żeby deser miał idealną konsystencję - ściętą na zewnątrz i płynną oraz kremową w środku. Fondant na zdjęciach zdążył się już nieco zsiąść (ciężka jest praca fotografa w fatalnie oświetlonym mieszkaniu! :)), bo od wyjęcia go z piekarnika minęło już dobre 15 minut. Uwierzcie jednak, że konsystencja była dokładnie taka jak być powinna.
Swój fondant podałam z lekko kwaskowatym coulis truskawkowym z dodatkiem tonki i odrobiną domowej roboty cukru bazyliowego.
Bardzo Wam polecam ten deser np. jako zwieńczenie świątecznego obiadu. Uwierzcie, że będzie to świetna odskocznia od wszechobecnych pierników i makowców, a wszystkim gościom posmakuje.
Składniki na 4 duże porcje albo 8 mniejszych
Fondant czekoladowy
przepis Gordona Ramsaya
50 g roztopionego masła
1 łyżka ciemnego kakao
200 g gorzkiej czekolady dobrej jakości, najlepiej o 70% zawartości kakao
200 g masła
200 g cukru trzcinowego
4 jajka i 4 żółtka
200 g mąki pszennej
Foremki (np. silikonowe na muffinki albo małe ramekiny) posmarować grubą warstwą roztopionego masła i wstawić je do zamrażalnika na około 10-15 minut, do czasu gdy masło się zsiądzie. Następnie nanieść kolejną warstwę masła i wysypać foremki kakao.Wytrząsnąć nadmiar kakao.
Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej wraz z masłem. Odstawić do przestudzenia na 10 minut.
W misce utrzeć jajka i żółtka wraz z cukrem, aż masa będzie jasna, gęsta i puszysta. Dodać mąkę i dokładnie wymieszać. Następnie dodać czekoladę, w trzech turach, za każdym razem dokładnie miksując wszystkie składniki. Masa powinna być gładka. Masę przełożyć do foremek. Wstawić do lodówki na minimum 20 minut. W lodówce można je przechowywać maksymalnie przez całą noc. Jeśli chcecie przechowywać je dłużej, to możecie je zamrozić i przechowywać przez maksymalnie miesiąc (należy je wtedy wstawić zamrożone do piekarnika i dodać 5 min do czasu pieczenia).
Nagrzać piekarnik do 200C (180C z termoobiegiem). Wstawić fondanty i piec przez 10-12 minut, aż na wierzchu utworzy się cienka skorupka, a desery zaczną odchodzić od foremek. Wyjąć z piekarnika i odstawić do odpoczęcia na 1 minutę.
Bardzo delikatnie wyjąć fondanty z foremek na talerzyki - polecam używać silikonowych foremek, bo z nich jest zdecydowanie łatwiej wyjąć ten delikatny deser. Oprószyć cukrem pudrem albo cukrem bazyliowym. Podawać z ulubionymi dodatkami, np. sosem karmelowym, lodami albo coulis owocowym.
Coulis truskawkowe z tonką:
200 g truskawek (mogą być mrożone)
5 łyżek wody
3-4 łyżki cukru
odrobina startej tonki
Truskawki umieścić w rondelku, zasypać cukrem i zalać wodą. Ustawić na palniku i zagotować. Gotować na małym ogniu przez 10 minut. Po tym czasie odstawić truskawki do ostudzenia. Ostudzone truskawki zmiksować na gładką masę w blenderze. Dodać świeżo startą tonkę.
Fondanty oprószyć cukrem bazyliowym przed podaniem. Można podać go z innymi dodatkami.
Dodatkowo:
cukier bazyliowy/cukier puder/gałka lodów waniliowych (lub bazyliowych :))
Fondanty oprószyć cukrem bazyliowym przed podaniem. Można podać go z innymi dodatkami.
Smacznego!

Czy lubie? Jako rasowy czekoholik nie moglabym nie lubic! Z tym truskawkowym coulis musi smakowac oblednie...
OdpowiedzUsuńTak właśnie smakuje-coulis przelamuje smak czekolady i nadaje deserowi nieco lekkosci. Sam fondant jest dość słodki, więc kwaskowate coulis dobrze z nim kontrastuje.
Usuńo.. rany!
OdpowiedzUsuńja Cię, ja Cię kręcę..
toż to rozpusta..
A nie ma się wrażenia, że surowe ciasto jest w smaku? Wygląda cudnie:-)
OdpowiedzUsuńZdecydowanie nie. Ciasto nie jest surowe, smakuje jak najlepszy, bardzo gęsty, kremowy i intensywnie czekoladowy sos.
UsuńWygląda IDEALNIE aż ślinka cieknie! Muszę kiedyś zrobic koniecznie!
OdpowiedzUsuń