Stefanka, zwana także "miodownikiem" to bardzo popularne ciasto, znane prawie w każdym regionie Polski i pojawiające się na stole na różne wyjątkowo okazje, począwszy od imienin, a skończywszy na Świętach. To jeden z tych wypieków, które przyrządzały Wasze babcie i matki. Nieco staromodny, zarówno jeśli chodzi o wygląd, jak i smak. Przyrządzany z niedrogich i ogólnodostępnych składników szczyt swojej popularności osiągnął w PRLu.
Ja postanowiłam nadać temu staromodnemu ciastu nowego życia i upiec je w nieco innej, ulepszonej wersji. Moja stefanka jest tak wysoka, że z powodzeniem można nazwać ją tortem. Przyrządzone w tradycyjny sposób placki miodowe, na które przepis znajduje się chyba w każdym starym, pożółkłym zeszycie z przepisami, przełożyłam dwoma rodzajami kremu na bazie kaszy manny - waniliowym i kakaowym. Blaty posmarowałam także powidłami śliwkowymi, które nieco ożywiły smak ciasta, nadając mu przyjemnej kwaskowatości. Całość polałam polewą z gorzkiej czekolady.
Ciasto smakowało wszystkim domownikom, a nawet mnie, choć ja zawsze twierdziłam, że nie lubię miodownika. Jeśli zdecydujecie się upiec stefankę, pamiętajcie, że blaty miodowe są miękkie dopiero po 2 dniach od upieczenia i przełożenia, a ciasto smakuje lepiej każdego następnego dnia. Moim zdaniem najlepsze było czwartego dnia, więc warto się powstrzymać i nie zjeść całego tortu od razu :)
Składniki na 5 blatów miodowych:
tortownica o średnicy 20 cm
500 g mąki pszennej
115 g cukru
3 czubate łyżki płynnego miodu
125 g miękkiego masła
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
1 niepełna łyżeczka sody oczyszczonej
2 jajka
Składniki na krem waniliowy:
350 ml mleka
3 łyżki cukru z prawdziwą wanilią
1/3 szklanki cukru
4 czubate łyżki kaszy manny
100 g miękkiego masła
Składniki na krem kakaowy:
350 ml mleka
1/2 szklanki cukru
4 czubate łyżki kaszy manny
2 łyżki ciemnego kakao
100 g miękkiego masła
Polewa:
100 g gorzkiej czekolady
40 ml mleka
2 czubate łyżki masła
Dodatkowo:
słoik powideł śliwkowych
Dzień 1
Przygotowanie blatów miodowych: Wszystkie składniki szybko zagnieść, aż powstanie gładkie i miękkie ciasto. Ciasto podzielić na 5 równych części. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Pierwszą częścią ciasta wyłożyć dno tortownicy. Placki powinny być cienkie. Ponakłuwać ciasto widelcem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 170C. Piec przez 10 minut, aż placek będzie rumiany. Tak samo postąpić z pozostałymi plackami. Placki stygną szybko, więc tak naprawdę wystarczy poczekać 5 minut, aż ciasto przestygnie i można je delikatnie wyjąć z tortownicy, a następnie zabrać się za kolejny placek.
Przygotowanie kremu waniliowego: 250 ml mleka zagotować wraz z cukrem i cukrem z prawdziwą wanilią. 100 ml mleka wymieszać z kaszą manną. Kiedy mleko się zagotuje, wlać do niego kaszę mannę, ciągle mieszając, żeby nie powstały grudki. Zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu przez około 5-7 minut, aż masa zgęstnieje. Od czasu do czasu mieszać, żeby krem się nie przypalił. Odstawić do ostudzenia, przykrywając wierzch kremu folią aluminiową - dzięki temu nie zrobi się kożuch. Miękkie masło lekko utrzeć mikserem, a następnie wymieszać z kremem z kaszy manny, aż składniki dobrze się połączą.
Przygotowanie kremu kakaowego: 250 ml mleka zagotować wraz z cukrem. 100 ml mleka wymieszać z kaszą manną i kakao. Kiedy mleko się zagotuje, wlać do niego kaszę mannę, ciągle mieszając, żeby nie powstały grudki. Zmniejszyć ogień i gotować na małym ogniu przez około 5-7 minut, aż masa zgęstnieje. Od czasu do czasu mieszać, żeby krem się nie przypalił. Odstawić do ostudzenia, przykrywając wierzch kremu folią aluminiową - dzięki temu nie zrobi się kożuch. Miękkie masło lekko utrzeć mikserem, a następnie wymieszać z kremem z kaszy manny, aż składniki dobrze się połączą.
Przygotowanie tortu: Na paterze ułożyć pierwszy blat miodowy. Posmarować warstwą powideł śliwkowych, a następnie delikatnie wyłożyć połowę masy waniliowej. Przykryć kolejnym plackiem i posmarować go warstwą powideł, a następnie wyłożyć na niego połowę masy kakaowej. Schemat powtórzyć jeszcze raz: placek z powidłami i kremem waniliowym, a potem placek z powidłami i kremem kakaowym. Na koniec ułożyć ostatni placek. Dokładnie docisnąć całość i wyrównać brzegi. Wstawić do lodówki na całą noc.
Dzień 2
Następnego dnia przygotować polewę: Czekoladę roztopić w rondelku wraz z mlekiem i masłem. Lekko przestudzić, a następnie pokryć nią torcik, zaczynając od wierzchu. Polewa dość szybko zastyga na schłodzonym cieście, więc nie powinno być problemów z rozsmarowaniem jej na bokach tortu. Na koniec posypać wierzch wiórkami kokosowymi albo dowolnie udekorować. Wstawić do lodówki na kolejną godzinę, żeby polewa stężała.
Dzień 3
Wyjąć z lodówki i przechowywać w temperaturze pokojowej. Tort najlepiej jeść dopiero po dwóch dniach od zrobienia (powinien odczekać kolejny dzień po zrobieniu polewy), bo dopiero wtedy blaty miodowe będą wystarczająco miękkie.
Smacznego!
pyszna ta Stefanka! wygląda mega apetycznie:)
OdpowiedzUsuńU mnie nazywana Przekładańcem.:)
OdpowiedzUsuńBosko wyglada! Jaka majestatyczna :)
OdpowiedzUsuńWygląda pięknie, jaka wysoka! Super!:)
OdpowiedzUsuńo wow, ale cudowne wspaniałości :)
OdpowiedzUsuńPrezentuje się jak najlepszy tort :) Brawo za pomysł i wykonanie!
OdpowiedzUsuńMam do Ciebie pytanie, proszę o radę dotyczącą sernika.
Na nowy rok chciałabym upiec mój pierwszy, ale nie wiem, na jaki przepis się zdecydować.
Doradzisz, który z przepisów jest najlepszy ?
Ściskam serdecznie i z góry dziękuję.
Iza.
Dziękuję! Bardzo się cieszę, że ciasto Ci się podoba :)
UsuńCiężko mi wybrać kilka serników, bo to mój ulubiony typ ciasta, ale jeśli miałabym Ci doradzić, to najbardziej polecam Ci te:
http://kraina-szczesliwosci.blogspot.com/2012/11/sernik-davida-lebovitza-i-sodkie-zycie.html
(kremowy, delikatny i bardzo prosty w przygotowaniu; należy się tylko dokładnie trzymać przepisu i na pewno wyjdzie)
http://kraina-szczesliwosci.blogspot.co.uk/2012/06/sernik-kokosowo-ananasowy-na-poczatek.html
(elegancki sernik; również kremowy i delikatny)
http://kraina-szczesliwosci.blogspot.com/2010/12/sernik-pomaranczowy-na-czekoladowym.html
(bardziej "polski" sernik; kremowy, ale nieco cięższy niż dwa pozostałe)
Pozdrawiam ciepło,
Marta
Bardzo dziękuję Ci za odpowiedz :)
UsuńDam znać, gdy upiekę i zrelacjonuję jak wyszedł.
Dodam, że uwielbiam Twojego bloga. Przepisy są niezawodne, zdjęcia wspaniałe, a wpisy przyjemne i ciekawe :) !
Pozdrawiam, Iza.
Cudo!
OdpowiedzUsuń