Wielokrotnie dostałam od Was prośby, żeby na blogu zamieszczać także podstawowe przepisy, które mogą być bazą do przyrządzenia innych potraw. Według mnie to świetny pomysł, bo często to właśnie najprostsze i najbardziej oczywiste przepisy stanowią największy problem. Postanowiłam podzielić się z Wami swoim sposobem na otrzymanie cienkich, delikatnych i miękkich naleśników. Naleśniki z tego przepisu bardzo łatwo przewrócić na drugą stronę i nie rozwalają się podczas zwijania. Dla mnie to przepis idealny. W dodatku z 440 g mąki otrzymacie aż 26-30 sztuk. Dodajcie do środka trochę białego sera albo konfitury i będziecie mieli niedrogi, ale pyszny obiad. Nie martwcie się, że naleśników wychodzi tak dużo. Ja zawsze wolę usmażyć ich więcej, zawinąć w folię spożywczą i mieć pyszne śniadanie/deser na następne dni.
Składniki na 26-30 dużych, cienkich naleśników:
440 g mąki pszennej
6 jajek
500 ml mleka
500 ml wody
szczypta soli
4 łyżeczki cukru*
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki roztopionego masła/oleju
*jeśli chcecie zrobić naleśniki z wytrawnym nadzieniem, tak czy siak dodajcie do ciasta 2 łyżeczki cukru
6 jajek
500 ml mleka
500 ml wody
szczypta soli
4 łyżeczki cukru*
1/3 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki roztopionego masła/oleju
*jeśli chcecie zrobić naleśniki z wytrawnym nadzieniem, tak czy siak dodajcie do ciasta 2 łyżeczki cukru
Wszystkie składniki zmiksować do uzyskania gładkiej masy bez grudek. Gotowe ciasto odstawić na 30-40 minut (w temperaturze pokojowej). Na patelni (o średnicy 24-26 cm), używając pędzelka albo kawałka surowego ziemniaka rozprowadzić odrobinę oleju. Na dobrze rozgrzanej patelni smażyć naleśniki, używając około 2/3 łyżki wazowej ciasta na jedną sztukę. Po niecałej minucie przewracać na drugą stronę, najlepiej używając w tym celu szpatułki.
Smacznego!


Przyda mi się przepis, dzięi :)
OdpowiedzUsuńWedług mnie ilość jaj na tak duza ilość naleśników jest odpowiednia. Dzięki jajkom naleśniki się nie rozwalają podczas smażenia i nie są gumowate,jak te z przewagą mąki. Ale wiadomo, że każdy lubi inne.
OdpowiedzUsuń