Od kiedy zobaczyłam przepis na belgijskie gofry najpierw u Edith, a potem u Biedronki, wiedziałam, że czym prędzej muszę go wypróbować. Byłam ciekawa, czy faktycznie smakują tak jak gofry, którymi zajadałam się wiele lat temu w Belgii podczas szkolnej wymiany z liceum nieopodal Brukseli. Ostatnio okoliczności przyrody okazały się niezwykle sprzyjające - wolny dzień, czas na leniwe śniadanie na tarasie i prawdziwe zatrzęsienie pysznych, letnich owoców na targu. Tym sposobem któregoś poranka na moim stole pojawiły się absolutnie przepyszne, belgijskie gofry. W dwóch wersjach - z cukrem pudrem oraz z bitą śmietaną, malinami i jagodami.
Gofry są dokładnie takie, jak moim zdaniem być powinny. Chrupiące na zewnątrz dzięki karmelowej skorupce utworzonej z cukru perlistego, w środku bardziej miękkie, z wyczuwalnym smakiem drożdży, nieco przypominającym mi racuchy. Według mnie gofry z ciasta naleśnikowego nawet się do nich nie umywają!
Składniki na około 8-9 gofrów
przepis z bloga Madame Edith
180 g mąki pszennej
70 g mleka
20 g świeżych drożdży
1 jajko
1 żółtko
1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią
szczypta soli
100 g masła w temperaturze pokojowej
125 g cukru perlistego*
*koniecznie tego - nie można użyć zwykłego, drobnego cukru, bo gofry nie będą miały efektu skarmelizowania
Mleko podgrzać do temperatury 40C. Dodać pokruszone drożdże i wymieszać, aż drożdże się rozpuszczą.
W dużej misce wymieszać mąkę, jajka, sól i cukier waniliowy. Dodać mleko z drożdżami. Zagnieść ciasto. Przykryć i odstawić do wyrośnięcia na 30 minut.
Do wyrośniętego ciasta dodać pokrojone na kawałki masło. Zagnieść gładkie ciasto. Na sam koniec dodać cukier perlisty i delikatnie wymieszać. Zostawić ciasto do wyrośnięcia na kolejne 15 minut.
Po tym czasie nabierać po czubatej łyżce ciasta i nakładać je do rozgrzanej gofrownicy. Najlepiej nałożyć porcję ciasta na sam środek gofrownicy - wtedy gofry będą miały charakterystyczny, lekko owalny kształt. piec przez 2-2,5 minuty.
Po upieczeniu odłożyć gofry na kratkę i dać im odpocząć przez 5 minut. W tym czasie odpoczną i zrobią się chrupiące.
Podawać z dowolnymi dodatkami - cukrem pudrem, bitą śmietaną, owocami sezonowymi, nutellą, dżemem... Tak jak lubicie najbardziej!
Smacznego!



Od dłuższego czasu chcę je zrobić! Po serii tak pięknych zdjęć czuję, że nie mogę się już "czaić"! :)
OdpowiedzUsuńPrzypomnialas mi o najlepszym śniadaniu jakie jadłam właśnie u Biedronki!!!! A ja nie mam gofrownicy:-(
OdpowiedzUsuńPrzypomnialas mi o najlepszym śniadaniu jakie jadłam właśnie u Biedronki!!!! A ja nie mam gofrownicy:-(
OdpowiedzUsuńświetnie wyglądają:)
OdpowiedzUsuńPyszności!
OdpowiedzUsuńAbsolutnie moje ulubione!
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, że podbiły również Twoje serce :-)
Z serdecznymi pozdrowieniami,
E.
Proponuję dosypać do ciasta odrobinę cynamonu. REWELACJA mówię Wam :)
OdpowiedzUsuń