Pierogi ruskie należą do moich ulubionych. Mają w środku tylko ser, ziemniaki, cebulę i czosnek, a zachwycają... Interesujący jest nie tylko ich smak, ale i pochodzenie ich nazwy. Tradycyjnie uważa się, że pierogi ruskie pochodzą z Rusi, czyli z terenów obecnej Ukrainy. Co ciekawe, przed II Wojną Światową, we Lwowie to danie nazywano pierogami polskimi, wskazując na jego popularność na wschodzie Polski i jego prawdopodobne pochodzenie z Kresów Wschodnich. Kiedy Lwów stał się częścią ówczesnego ZSRR, pierogi zyskały miano ruskich. Nazwanie pierogów ruskimi, a nie ukraińskimi wskazuje na sentymentalne powiązanie Polaków z terenami dawnej Rusi Czerwonej. Mało kto wie, że w latach 40-tych, szczególnie we Wrocławiu, na krótki okres czasu przybrały one nazwę pierogów lwowskich, która została im nadana przez repatriantów z Lwowa. Tak sobie myślę, że szkoda, że nie pozostaliśmy przy tamtej nazwie, bo słowo ruskie dużej ilości osób mylnie kojarzy się z Rosją. A co jak co, ale pierogi ruskie są klasyką kresowej kuchni polskiej :)
Zachęcam Was do wykonania pierogów ruskich z tego przepisu, bo są naprawdę bardzo dobre. Mało fotogeniczne i ciężkie do uwiecznienia na zdjęciach (szczególnie w fatalnym świetle), ale za to ich smak pozostaje na długo w pamięci :)
Składniki i sposób wykonania niezawodnego, miękkiego i delikatnego ciasta pierogowego znajdziecie w przepisie na pierogi z kapustą i mięsem.
Farsz:
1,2 kg ziemniaków
0,75 kg białego, tłustego twarogu w kostce
2 cebule
1 łyżka masła
4 ząbki czosnku
sól
duża ilość pieprzu
dodatkowo: cebula i masło na okrasę
Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie dzień wcześniej. Następnego dnia zmielić je w maszynce do mięsa. Do zmielonych ziemniaków dodać rozdrobniony, ale nie zmielony twaróg i dokładnie wymieszać. Dla lepszego połączenia składników można rozetrzeć je delikatnie łyżką albo tłuczkiem. Cebulę drobno posiekać i zeszklić na łyżce masła. Czosnek drobno pokroić. Cebulę i czosnek dodać do masy serowo-ziemniaczanej. Całość posolić i obficie doprawić pieprzem.
Sposób zlepiania pierogów opisany jest w przepisie na pierogi z kapustą i mięsem.
Gotowe pierogi polać okrasą z cebuli duszonej w maśle.
Smacznego!
Farsz:
1,2 kg ziemniaków
0,75 kg białego, tłustego twarogu w kostce
2 cebule
1 łyżka masła
4 ząbki czosnku
sól
duża ilość pieprzu
dodatkowo: cebula i masło na okrasę
Ziemniaki ugotować w osolonej wodzie dzień wcześniej. Następnego dnia zmielić je w maszynce do mięsa. Do zmielonych ziemniaków dodać rozdrobniony, ale nie zmielony twaróg i dokładnie wymieszać. Dla lepszego połączenia składników można rozetrzeć je delikatnie łyżką albo tłuczkiem. Cebulę drobno posiekać i zeszklić na łyżce masła. Czosnek drobno pokroić. Cebulę i czosnek dodać do masy serowo-ziemniaczanej. Całość posolić i obficie doprawić pieprzem.
Sposób zlepiania pierogów opisany jest w przepisie na pierogi z kapustą i mięsem.
Gotowe pierogi polać okrasą z cebuli duszonej w maśle.
Smacznego!
jakie smakowite te Twoje pierozki:) bardzo je lubie takie z cebulka:)
OdpowiedzUsuńPyszne pierożki:) Lubię:)
OdpowiedzUsuńMoje ulubione :) Moja siostra ich nie cierpi i uważa, że tego kto wymyślił ten farsz powinni wtrącić do więzienia ;) ja uważam, że należy mu się Nobel :D
OdpowiedzUsuńU mnie też dzisiaj były. Mój syn jest megafanem ruskich:)
OdpowiedzUsuńi ja bym umieściła ruskie na liście ulubionych.. te mamine szczególnie.
OdpowiedzUsuńaga: z cebulką są najlepsze :)
OdpowiedzUsuńMajana: :)
Mirabelka: Nobel jak nic!
Ania: Syn wie co dobre :)
Asieja: Oj tak, mamine szczególne
Ruskie to chyba najlepsze pierogi na świecie.
OdpowiedzUsuńjak zwał tak zwał... to też moje ulubione :)
OdpowiedzUsuńNie wiedzialam, że ruskie to lwowskie. W zasadzie nie wiem, która nazwa bardziej mi sie podoba - to chyba chodzi o przyzwyczajenie w moim przypadku. Jakby byly lwowskie, ruskie brzmiałyby dla mnie co najmniej ciekawie. A tak - pycha i już. :)
OdpowiedzUsuńMoje ulubione, zawsze i wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, mogłabym je wcinać;)
OdpowiedzUsuńja tez bardzo lubie pierogi ruskie :) moze dlatego, ze pochodze z Podlasia :)
OdpowiedzUsuńPodoba mi sie Twoj historyczno-kulinarny blog!
Dzis pierwszy raz trafilam na Twoj blog, na pewno nie ostatni!
pozdrawiam :)