- Tłuszcz - twarde tłuszcze poprawiają objętość bochenka, miękkość miąższu i pomagają w utrzymaniu świeżości chleba
- Środek poprawiające mąkę - kwas L-askorbinowy (E300) - może być dodawany do mąki przez młynarza albo piekarza; jest przeciwutleniaczem, pomagając zatrzymać gaz w cieście - dzięki takiemu zabiegowi bochenek wydaje się większy i cięższy
- Wybielacz - dwutlenek chloru - jest używany aby mąka wydawała się jeszcze bielsza; jest to substytut naturalnego starzenia się mąki
- Środek redukujący - chlorowodorek L-cysteiny (E920) - zazwyczaj otrzymywany ze zwierzęcego włosia i piór; jest używany przy pieczeniu, aby stworzyć "rozciągliwe" ciasto, szczególnie do bułek hamburgerowych
- Emulgatory - popularne składniki, które umożliwiają zachowanie kontroli nad wielkością bąbelków gazu; dzięki ich dodatkowi ciasto lepiej rośnie i jest bardziej elastyczne, a także dłużej utrzymuje świeżość
-Konserwanty - np. propioniany wapniowe - opóźniają proces starzenia się pieczywa
- Enzymy - dzięki nim ciasto ma więcej gazu i chleb pozostaje miękki przez dłuższy okres czasu; mimo, że używane enzymy są chemicznie podobne do tych naturalnie występujących w mące, są dodawane w znacznie większych ilościach niż mogłyby wystąpić w pieczywie; są szczególnie toksyczne dla ludzi z nietolerancją na gluten
Jeśli musimy kupować chleb w piekarni, wybierajmy chleb żytni razowy, który bez względu na metodę produkcji, zawsze będzie lepszy od pszennego. Najmniej wartościowe jest miękkie, dmuchane pieczywo francuskie, które zawiera nawet o połowę mniej mąki od tradycyjnego pieczywa, ale dużo więcej konserwantów, utrzymujących "dmuchaną" konsystencję ** Kolejną zasadą, o której należy pamiętać jest to, że im chleb jest jaśniejszy, tym jest gorszy - biała mąka pochodzi z wielokrotnego przemiału. Jednakże, ciemniejsze chleby są często przyciemniane sztucznie, np. karmelem, tworząc złudne wrażenie, że zawierają lepszej jakości mąkę niż w rzeczywistości....
*Na podstawie tego artykułu
** Na podstawie tego artykułu
Ze względu na wątpliwą jakość kupnego pieczywa, polecam domowy wypiek chleba, przynajmniej od czasu do czasu. Dzięki temu poznamy smak prawdziwego pieczywa, z minimalną ilością ulepszaczy (chyba, że mamy zaprzyjaźnionego młynarza, który na 100% nie dodaje ulepszaczy do mąki). Mnie cieszy sama świadomość tego, że, bez dodatku spulchniaczy, emulgatorów i innych paskudztw, upieczony przeze mnie chleb jest puszysty i sprężysty i długo utrzymuje świeżość.
Dzisiaj polecam Wam przepis na mleczny chleb na zakwasie. W ciągu ostatnich dwóch tygodni ten chleb piekłam już dwa razy. To chyba najsmaczniejszy chleb, jaki udało mi się do tej pory upiec. Wygląda i smakuje jak chleb z dobrej piekarni - jest miękki i wilgotny w środku, z wyczuwalnym smakiem zakwasu i delikatnie chrupiącą skórką. Świetnie smakuje nawet z samym masłem.
Z podanych składników wychodzi sporej wielkości bochenek. Mój wyrastał w okrągłym koszu do chleba o wadze 0.8kg. Swoje chleby zawsze piekę bez foremek - jeśli wyrastają w koszyku, zachowują ładny kształt i można je piec na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Tak pieczony chleb ma chrupiącą skórkę i "napowietrzony", delikatny miąższ.
Polecam!
Składniki na jeden duży bochenek
(przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki)
1 szklanka zakwasu żytniego
2/3 szklanki mleka
1/4 szklanki wody
2 łyżki roztopionego masła
1 łyżka cukru
1 łyżka soli
3 i 1/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka drożdży
Do posmarowania:
1 jajko
2 łyżki śmietany
nasiona do posypania
Zakwas w temperaturze pokojowej* wymieszać z ciepłym mlekiem. Drożdże rozpuścić w 1/4 szklanki ciepłej wody, dodać cukier i 2-3 łyżki mąki. Resztę mąki przesiać z solą, dodać zakwas i miksturę drożdżową. Wyrobić ciasto, pod koniec dodając roztopione masło. Ciasto powinno być gęste i musi łatwo odchodzić od rąk.
Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu (moje wyrasta około 2-2,5h).
Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić i uformować okrągły bochenek. Oprószyć mąką z obu stron i zostawić do wyrośnięcia na godzinę w koszyku, pod przykryciem.
Przed samym pieczeniem posmarować chleb jajkiem roztrzepanym ze śmietaną i posypać nasionami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 240C i piec przez 10 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 190C i piec przez kolejne 20 minut.
Wyjąć upieczony bochenek z piekarnika i studzić na kratce.
Smacznego!
*Ja wyjmuję zakwas z lodówki dobę przed pieczeniem chleba albo w ogóle go nie chowam do lodówki, jeśli chleb piekę często
(przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki)
1 szklanka zakwasu żytniego
2/3 szklanki mleka
1/4 szklanki wody
2 łyżki roztopionego masła
1 łyżka cukru
1 łyżka soli
3 i 1/4 szklanki mąki pszennej
1 łyżeczka drożdży
Do posmarowania:
1 jajko
2 łyżki śmietany
nasiona do posypania
Zakwas w temperaturze pokojowej* wymieszać z ciepłym mlekiem. Drożdże rozpuścić w 1/4 szklanki ciepłej wody, dodać cukier i 2-3 łyżki mąki. Resztę mąki przesiać z solą, dodać zakwas i miksturę drożdżową. Wyrobić ciasto, pod koniec dodając roztopione masło. Ciasto powinno być gęste i musi łatwo odchodzić od rąk.
Przykryć lnianą ściereczką i odstawić do podwojenia objętości w ciepłym miejscu (moje wyrasta około 2-2,5h).
Wyrośnięte ciasto ponownie wyrobić i uformować okrągły bochenek. Oprószyć mąką z obu stron i zostawić do wyrośnięcia na godzinę w koszyku, pod przykryciem.
Przed samym pieczeniem posmarować chleb jajkiem roztrzepanym ze śmietaną i posypać nasionami. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 240C i piec przez 10 minut, a następnie zmniejszyć temperaturę do 190C i piec przez kolejne 20 minut.
Wyjąć upieczony bochenek z piekarnika i studzić na kratce.
Smacznego!
*Ja wyjmuję zakwas z lodówki dobę przed pieczeniem chleba albo w ogóle go nie chowam do lodówki, jeśli chleb piekę często
Naprawdę ładnie się prezentuje.
OdpowiedzUsuńChleb w domu piekę, sporadycznie niestety. Nie jest to tanie, a czasami wymaga całodziennego "głaskania" bochenka, na co mogę sobie pozwolić tylko w sobotę.
Bardzo ładny chlebek :)
OdpowiedzUsuńJa właśnie dziś też upiekłam, udało mi się w końcu znaleźć czas między myciem okien, a odkurzaniem ;))
Ciekawa jestem,czy bedzie dobry:)
Pozdrawiam.
zdecydowanie najbardziej lubię chleb pieczony przez babcię albo taki zrobiony własnoręcznie, jednak nie zawsze jest czas na takie pieczywo.. dlatego jednak mimo wszystko kupuję gotowe, staram się jednak wybierać te które szerokim łukiem omijają konserwanty ;)
OdpowiedzUsuńA Twój bochenek mi się podoba!
Kubełek Smakowy - ja niestety też nie zawsze mam czas, ale kiedy znajdę chwilę, to staram się piec chleb/bułki :)
OdpowiedzUsuńMajana - :) na pewno będzie pycha
Virdianka - Ja też często kupuję gotowe. Najgorsze jest to, że nawet zwykła mąka często ma wybielacze itd... Cieszę się, że chlebek Ci się podoba :)
Pyszny chlebek. Zdardziłabyś jak robisz zakwas, bo chciałam zacząć przygodę z wypiekiem chlebów, ale boję się, że mój zakwas mi nie wyjdzie. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDodatek witaminy C (E 300) do chleba nie jest szkodliwy dla naszego zdrowia. Przyspiesza wzrost ciasta, zapobiega opadaniu bochenków przy wkładaniu do pieca, zapewnia dobre srodowisko dla wzrostu drozdzy i zakwasu.. Świadczy tylko gorzej o piekarzu, ale nie ma wpływu na nasze zdrowie ;). Tak myślę. W moim 'sklepie chlebowym' jest sprzedawana witamina C, poleca się ja dodawać do ciezszych chlebów, by nadac im lekkosci. Często mąka chlebowa jest już 'wyposazona' w wit. C.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam
Anonimowy- zakwasowi poświęcę osobny post :)
OdpowiedzUsuńDorotus76 - Bardzo dziękuję za informację, szczególnie ciekawa jest ta o Twoim 'sklepie chlebowym' :) Nigdy nie widziałam witaminy C w 'sklepach chlebowych'. W poście nie chodziło mi tylko o szkodliwe działanie dodatków do chleba, ale bardziej o ciekawostki o tym co się dodaje i po co.
W doves farm, gdzie kupuję mąkę :)
OdpowiedzUsuńhttp://www.dovesfarm.co.uk/flour-and-ingredients/baking-essentials/vitamin-c-1-x-120g/
Ja lubię cieżkie razowe chleby i jeszcze nigdy się na nią nie skusiłam, muszę przyznac ;)
Sliczny chleb, takiego jeszcze nie pieklam!
OdpowiedzUsuńA tutejszy masowo produkowany chleb jest dla mnie kompletnie niejadalny. Zdecydowanie wole domowy.
Kwas askorbinowy jest PRZECIWUTLENIACZEM!!!
OdpowiedzUsuńChlebek prezentuje się niezwykle smakowicie ;)
Dorotus76 - o :) dzięki za linka!
OdpowiedzUsuńMaggie - angielskie masowo produkowane pieczywo dla mnie też jest niejadalne... ble!
Anonimowy - dzięki za spostrzegawczość. Oczywiście masz rację - z rozpędu źle napisałam, już poprawiłam ;)
Pyszny chleb domowy. Widok zarenek na wierzchu pieczywa zawsze dodatkowo mnie zachęcał. Obiecałam sobie, że kiedyś też zacznę sama piec chleb i bułki. Muszę tylko do tego dojrzeć kulinarnie, przełamać się ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Lashqueen - mam nadzieję, że się przełamiesz, bo naprawdę warto :) Pomyśl jak ten chleb będzie smakował po takim długim dojrzewaniu do popełnienia pierwszego bochenka :)
OdpowiedzUsuńWitam, jutro mam zamiar upiec dwa chleby - jeden żytni na zakwasie - a drugi ten. Wygląda tak apetycznie... Mam nadzieję, że jak podkarmię zakwas to go starczy.
OdpowiedzUsuńI tu mam dwa pytania - skąd wytzasnąć koszyk na chleb? A może są inne sposoby na uzyskanie okrągłego kształtu bochenka?
A drugie - czy można posmarować chleb samym wrzątkiem / śmietaną przed pieczeniem? Chodzi tu o alergię na jajka ... niestety w chlebie muszę je wykluczać.
Dziękuję i pozdrawiam!
Ola
Ola - żeby uzyskać ładny, okrągły kształt bochenka, włóż lnianą ściereczką do durszlaka, bardzo obficie wysyp ją mąką i włóż do niej chleb, od razu zawijając go lekko od góry (durszlak ma dziury, więc będzie odpowiednia cyrkulacja powietrza - miska lub garnek się nie nadają). Można też użyć wiklinowego koszyka.Kosze na chleb można kupić w wielu sklepach internetowych albo na allegro, w dość rozsądnych cenach :)
OdpowiedzUsuńChleb można posmarować kwaśną śmietaną albo mlekiem.
Pozdrawiam i życzę udanego wypieku :)
Witam, Fuchsia, wyszedł świetnie chlebek, dziękuję za przepis!
OdpowiedzUsuńMiałam nieoczekiwane przygody, żeby to tak nazwać. Chleb piekę bowiem, bo jestem w Madrycie, gdzie nie nabędziesz wypieku podobnego do polskiego, no, chyba, że to naszych bagietek.
Zaopatrzyłam się w drożdże i przed samym wymieszaniem z wodą przeczytałam małym drukiem pod spodem "chemiczne". Po dogłębnej lekturze składu okazuje się, że mniej więcej jest to coś jak nasz proszek do pieczenia. Takie poczucie humoru mają Hiszpanie.
Tak więc donoszę, że z zakwasem i proszkiem do pieczenia też wychodzi ;-)
Następnym razem spróbuję na mące pełnoziarnistej z drożdżami - w proszku, ale nie "chemicznymi".
Pozdrowienia - Ola
Ola - hehe, ciekawa historia z tymi drożdżami :) Dobrze, że chlebek wyszedł. Swoją drogą to ciekawe, że udał się po dodaniu do niego proszku do pieczenia. Tak sobie teraz myślę, że w końcu Irlandczycy pieką chleb na sodzie oczyszczonej, to czemu by nie na drożdżach :)
OdpowiedzUsuńJeśli będziesz próbowała piec chleb na mące pełnoziarnistej, spróbuj dodać odrobinę więcej drożdży, bo mąką jest nieco cięższa.
Pozdrawiam