Nie lubię łańcuszków, ale skoro dostałam aż trzy nominacje (od Agi, Elizy i Mai), to niech Wam będzie :) Dziękuję za nominacje - wygląda na to, że jednak ktoś czyta to co piszę. Poza tym boję się konsekwencji zerwania łańcuszka - nie znam się za bardzo na przesądach, ale kto wie czym to grozi. Nie potrzebuję siedmiu lat nieszczęścia ani zesłania na moją rodzinę żadnego rodzaju plag :)
Zacznijmy od zasad Versitle Blogger Award:
1. Nominować 15 blogów do wyróżnienia
2. Poinformować wybranych przez siebie Blogerów o wyróżnieniu
3. Wyłonić o sobie 7 faktów
3. Wyłonić o sobie 7 faktów
4. Podziękować Blogerowi, który Cię nominował u Niego na blogu
5. Zawiesić nagrodę na swoim blogu
5. Zawiesić nagrodę na swoim blogu
1 & 2. 15? Naprawdę aż tylu? Jako, że wielu blogerów, których chciałabym nominować, zostało już wyróżnionych, wybiorę mniej osób:
3. Już kiedyś w ramach innej zabawy blogowej, podzieliłam się z Wami podstawowymi informacjami o sobie, więc tym razem postaram się napisać o czymś innym:
1. Wyglądam tak jak na zdjęciu powyżej ;)
2. Wczoraj obchodziłam swoje dwudzieste trzecie urodziny
3. Na lewym ramieniu mam wytatuowany kod paskowy wkomponowany w "krajobraz miejski". Powoli myślę o drugim tatuażu, tym razem na prawej łopatce albo na prawym boku, w okolicy żeber. Co to będzie, nie zdradzę, ale jak już zrobię, to chętnie Wam pokażę.
4. Stawiam swoje pierwsze kroki w gastronomii. Póki co to nic wielkiego, ale mam nadzieję, że wszystko ułoży się po mojej myśli. Skończyłam studia na prestiżowej uczelni (University of Cambridge), ale to nie moja bajka i zdecydowanie bardziej wolę stać przy garach :)
5. Moim oczkiem w głowie jest ruda, pluszowa kotka syberyjska, która jest jednym z "testerów" smakołyków z bloga. Szczególnie lubi parfait z kurzych wątróbek, ozorki, serniki i ciasta z bitą śmietaną.
6. Wyznaję zasadę, że dzień bez słodyczy, to dzień stracony. Zaznaczam, że mam na myśli słodycze w liczbie mnogiej i to nie tylko ze względu na poprawność językową :)
7. Swoją przygodę z blogowaniem zaczęłam prawie 4 lata temu, ale niewielu z Was wie, że zanim w 2010 roku zaczęłam prowadzić bloga kulinarnego, byłam szafiarką. Bardzo lubię szeroko pojętą modę, szafa pęka w szwach od różnych fatałaszków, a szpilki mam już chyba we wszystkich kolorach. Uznałam jednak, że częste wyginanie się do zdjęć jest męczące, a ja zdecydowanie wolę stać po drugiej stronie obiektywu :)
4 & 5 - Zrobione.
Enjoy!
Dzękuję Ci za wyróżnienie :* ja wciąż się zastanawiam, ale dostałam już 6 wyróżnień, więc chyba wypada o tym wspomnieć na blogu, hihi :))
OdpowiedzUsuńMimo, że zdawać by się mogło, że wiem o Tobie już tak dużo, to i tak dowiedziałam się kilku ciekawych rzeczy :)
Ja też długo się zastanawiałam, ale w sumie - czemu nie :)
UsuńA widzisz - może jak weźmiesz udział, to też dowiem się czegoś nowego o Tobie.
Buziaki :*
jesteś śliczna, ale bardzo szczuplutka ;)
OdpowiedzUsuńA to się wyklucza? :) Oczywiście dziękuję za komentarz
UsuńDziękujemy za nominację i słowa uznania :)
OdpowiedzUsuńMiłego weekendu życzą,
Państwo Sandman
Fuchsio,
OdpowiedzUsuńserdecznie Ci dziękuję za nominację!
Przy tej okazji miło było dowiedzieć się o Tobie czegoś ciekawego. Czytając blogi, szczególnie te, które odwiedzam tak regularnie jak Twój, często zastanawiam się kim jest osoba go prowadząca, co robi w życiu, co lubi na co dzień...
Dzięki tej zabawie wiem o Tobie trochę więcej :)
Pozdrawiam serdecznie,
E.
Dokładnie - zawsze miło wiedzieć, kto jest autorem blogów, które odwiedzamy. Informacje zawarte we wpisach "łańcuszkowych" są dość przypadkowe i zwięzłe, ale lepsze coś niż nic :)
UsuńCzekam na Twój wpis :)
Dziękuję serdecznie za nominację :) Jej, ale chudzinka z Ciebie :)
OdpowiedzUsuńZdradzę Wam, bo się prawie przez przypadek spotkałyśmy. Ona nie wygląda tak jak na zdjęciu powyżej. Jest cholernie ładna i wygląda na "zdrowo" szczupłą. I ładnie się ubiera :)
OdpowiedzUsuńOjejku!Serdecznie Ci dziękuje za to wyróżnienie!Przy tej okazji pragnę podziękować Ci za słowa wsparcia w początkach blogowania!Fajnie, że się spotkałyśmy...dziękuje!
OdpowiedzUsuń