O ile nie lubię wszelkiego rodzaju produktów "light", odtłuszczonych jogurtów i sztucznych słodzików, to zawsze chętnie sięgam po tak zwaną "zdrową żywność". Nie tylko ze względu na jej oczywiste walory zdrowotne, ale również dlatego, że po prostu bardzo mi smakuje. Lubię wszelkiego rodzaju płatki zbożowe, otręby, ziarna i bakalie, a brązowy cukier uważam za dużo smaczniejszy od białego. Tym razem w jednym puddingu postanowiłam połączyć składniki, które są słynne ze swoich zbawiennych dla organizmu właściwości - komosę ryżową (quinoa) i jagody goji. Całość posłodziłam ksylitolem (naturalną substancją słodzącą pozyskiwaną z kory brzozy) i nierafinowanym cukrem trzcinowym. Do tego wszystkiego dorzuciłam garść orzechów (pistacji i migdałów), aromatyczne przyprawy (cynamon, lawendę, kardamon) i świeżą, soczystą brzoskwinię. A to wszystko zjadłam na śniadanie w towarzystwie nieco mniej zdrowego mocnego espresso. Pudding smakowało mi bardzo i mogę śmiało powiedzieć, że poprawił mi humor, dodając mi, niezbędnego o szóstej rano, zastrzyku energii. Ja najbardziej lubię jeść takie rzeczy na śniadanie, ale myślę, że jako deser pudding sprawdzi się równie dobrze.
Składniki na 3-4 porcje:
- 4 szklanki mleka (można dodać 1 szklankę śmietanki)
- 1/4 szklanki ksylitolu*
- 1/4 szklanki cukru trzcinowego*
- 1 szklanka komosy ryżowej (quinoa)*
- 3 łyżki jagód goji*
- 1/5 szklanki orzechów - pistacji, migdałów, orzechów nerkowca
- 1/4 łyżeczki suszonych kwiatów lawendy
- 4 ziarenka kardamonu
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 1 duża, dojrzała brzoskwinia/garść malin/1 duża gruszka
*wszystkie te produkty ma od niedawna w swojej ofercie firma Sante, co bardzo mnie ucieszyło, bo wcześniej, poza cukrem trzcinowym, ciężko było dostać w Polsce te produkty (chyba, że w sklepach ze zdrową żywnością lub z "kuchniami" świata). Z quinoa i jagodami goji spotkałam się już w Anglii i bardzo je lubię, bo są nie tylko smaczne, ale również bardzo zdrowe. Za to nowością był dla mnie ksylitol, którego nigdy wcześniej nie próbowałam. Powiem Wam, że gdyby nie moja zakorzeniona niechęć do spożywania "pustych kalorii", to wcinałabym go łyżeczką prosto z opakowania - jest tak samo słodki jak cukier, ale po zjedzeniu go w ustach pojawia się bardzo ciekawe odczucie przypominające chłód albo lekkie musowanie.
Mleko wymieszać z cukrem, ksylitolem, kardamonem, cynamonem i lawendą (jeśli używacie śmietanki, to należy ją dodać teraz) i zagotować. Do gotującego się mleka wsypać komosę ryżową i gotować na małym ogniu przez około 30 minut, aż zmięknie i wchłonie większość płynu. Często mieszać, żeby nie przywarła do dna garnka i w razie potrzeby podlać odrobiną mleka. Po 20 minutach gotowania dodać jagody goji i orzechy. Przełożyć do pucharków. Ostudzić i schłodzić w lodówce przez kilka godzin (albo całą noc). Podawać z pokrojonymi owocami - np. brzoskwinią, malinami, gruszką.
Smacznego!

Świetny pomysł na odżywcze śniadanie :) Patrząc po składnikach to czyste zdrowie w miseczce :)
OdpowiedzUsuńOd dawna noszę się z zamiarem kupienia ksylitolu i jagód goji ale do tej pory wydawały się mało dostępne. Dobrze, że Sante wypuszcza coraz ciekawsze produkty, które za granicą są bardzo łatwo dostępne a u nas stanowią swego rodzaju "rarytas" :)
Dokładnie. Zagranicą jagody goji są dość popularne. Nawet widziałam czekolady i ciasta z ich dodatkiem. U nas to ciągle nowość, ale może niedługo się to zmieni?
Usuńbardzo ciekawy pomysł na śniadanie, a do tego taki zdrowy ;) trochę przeraża mnie cena kosmosy w UK, ale chyba ze względu na to, jak dobra jest dla organizmu warto wydać kilka funtów za opakowanie ;)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam.
Myślę, że na cenę komosy ma wpływ kilka faktów, w tym to, że jest zdrowa i to że zrobiła się bardzo popularna i przeżywa "odrodzenie" (w końcu jedli ją Inkowie i potem została zapomniana)
UsuńO, zapisuję ten przepis :) Od niedawna mam w domu quinoę i zdecydowanie przyda mi się spróbowanie jej w takiej wersji. Wygląda to przepysznie.
OdpowiedzUsuńQuinoa super smakuje też w sałatkach - niedługo pojawi się u mnie jakiś przepis :) Jednak, jako, że przepadam za słodkościami, w puddingu smakuje mi najbardziej :)
UsuńBardzo lubię produkty Sante, fajnie, że mają w swojej ofercie takie produkty, bo faktycznie ciężko je dostać. Puddingu bardzo chętnie bym spróbowała :)
OdpowiedzUsuńNie cierpię podziału na zdrową żywność bo według tego 99% ludności je żywność niezdrową i tak załapie się tu twarożek czy też pomidory lub indyk bo wszystko poza alejką. Ja też lubię jak to małżon mówi trociny i wszelki susz orzechowo owocowy przekonując skutecznie, że w niewielkich ilościach nie szkodzi nawet takiemu mmięsożercy jak on ;) A tak na serio fajny pomysł na małe co nieco ja pozwolę sobie zamienić komosę na kaszę jaglaną, bo odkąd komosa robi zawrotną karierę jej ceny wariują :( pozdrawiam kami
OdpowiedzUsuńMyślę, że z kaszą jaglaną też będzie dobry. A do cen komosy - masz rację, niestety nie należy do najtańszych. Szkoda, bo bardzo ją lubię i chętnie jadłabym ją częściej :(
UsuńUwielbiam takie śniadania. Wszystko, co korzystnie działa na organizm w jednej miseczce <3 A espresso wcale nie jest złe :) I zastanawiam się, dlaczego większość zdrowych produktów jest taka droga... Najchętniej używałabym ksylitolu zamiast białego cukru, ale kilogram to koszt około 42 złotych, więc używam oszczędnie ;(
OdpowiedzUsuńTeż nie wiem - myślę, że to dlatego, że producenci wiedzą, że wiele ludzi zapłaci każde pieniądze za dobre, zdrowe jedzenie. Niestety, ksylitol jest koszmarnie drogi :( A też chętnie używałabym go częściej
Usuńzaopatrzyłam się ostatnio w komosę i już sobie ostrzę pazurki na jej konsumpcję, Twój przepis bardzo mi się przyda:) teraz jeszcze muszę poszukac jagód goji! szkoda tylko, że portfel na tym cierpi, ale cóż, moja radosc musi mu to zrekompensowac:p
OdpowiedzUsuńCzasami warto wydać nieco więcej na bardziej niecodzienny i do tego zdrowy produkt
Usuńza zdrowie niestety trzeba płacić... a póki co nie mam tyle funduszy na składniki z wyższej pólki
OdpowiedzUsuńA ja nigdy nawet komosy nie jadłam...Będę musiała jakoś ją zdobyć, ale nie wiem czy otwarcie strony i zobaczenie jej ceny nie wiąże się z jakimś szokiem :P
OdpowiedzUsuńNa razie nacieszę oczy tymi pysznościami tutaj!
Komosa jest droga, ale i tak tańsza niż ksylitol. Myślę, że warto kupić chociaż raz i spróbować jak smakuje :)
Usuń