W czwartek byłam na grzybach po raz pierwszy w tym roku. Wybierałam się już od dawna, ale niestety w tym roku województwo łódzkie nie zostało zbyt hojnie obdarzone darami lasu, a kiedy tylko zdążyły się pojawić śladowe ilości grzybów, zawsze mi coś wypadało... Co prawda świeże grzyby można kupić na targu, ale sami na pewno wiecie, że nie smakują one tak dobrze jak te własnoręcznie znalezione. Poza tym ja wprost uwielbiam długie spacery po lesie, a każdy kolejny znaleziony okaz tylko dodatkowo naładowuje mnie entuzjazmem i siłą do marszu :) Nie przeszkadzają mi zimno, grząska ziemia, kujące jeżyny, czy nawet uciążliwe pajęczyny przyklejające się do włosów.
Tym razem szału nie było, bo razem z mamą znalazłyśmy tylko 2,5 kg grzybów. 2,5 kg to jednak wystarczająco dużo by w końcu chociaż odrobinę nacieszyć się smakiem świeżych grzybów i wypróbować przepisy, które od dawna czekają w zakładkach na swoją kolej.
Na pierwszy ogień poszły zapiekane łazanki, które już jakiś czas temu wypatrzyłam na świetnym blogu mojej koleżanki z MC, Magdy. To dość nietypowa wersja tego popularnego dania. Bez dodatku słodkiej albo kiszonej kapusty i bez dużych ilości słoniny. Za to z kapustą włoską, całą masą pysznych podgrzybków i intensywnymi w smaku serami (bryndzą i oscypkiem). Brzmi dobrze, prawda? A smakuje jeszcze lepiej. Dla mnie to danie to kwintesencja jesieni, utrzymana w bardzo domowym, swojskim klimacie.
Mimo, że łazanki można kupić w prawie każdym większym sklepie, polecam Wam samodzielne zrobienie makaronu. Nie zajmuje to dużo czasu, a domowe łazanki są o niebo lepsze od kupnych. Poza tym nic tak nie koi starganych nerwów i nie rozładowuje nadmiaru energii, jak wałkowanie ciasta ;)
Tym razem szału nie było, bo razem z mamą znalazłyśmy tylko 2,5 kg grzybów. 2,5 kg to jednak wystarczająco dużo by w końcu chociaż odrobinę nacieszyć się smakiem świeżych grzybów i wypróbować przepisy, które od dawna czekają w zakładkach na swoją kolej.
Na pierwszy ogień poszły zapiekane łazanki, które już jakiś czas temu wypatrzyłam na świetnym blogu mojej koleżanki z MC, Magdy. To dość nietypowa wersja tego popularnego dania. Bez dodatku słodkiej albo kiszonej kapusty i bez dużych ilości słoniny. Za to z kapustą włoską, całą masą pysznych podgrzybków i intensywnymi w smaku serami (bryndzą i oscypkiem). Brzmi dobrze, prawda? A smakuje jeszcze lepiej. Dla mnie to danie to kwintesencja jesieni, utrzymana w bardzo domowym, swojskim klimacie.
Mimo, że łazanki można kupić w prawie każdym większym sklepie, polecam Wam samodzielne zrobienie makaronu. Nie zajmuje to dużo czasu, a domowe łazanki są o niebo lepsze od kupnych. Poza tym nic tak nie koi starganych nerwów i nie rozładowuje nadmiaru energii, jak wałkowanie ciasta ;)
Składniki na 4-5 porcji
(nieznacznie zmodyfikowany przepis Magdy z Tasty Colours)
- 400 g świeżych łazanek (przepis poniżej)
- 500 g kapusty włoskiej
- 400 g świeżych podgrzybków/prawdzików
- 100 g bryndzy
- 100 g oscypka albo innego wędzonego sera o intensywnym smaku
- 2 cebule
- 2 ząbki czosnku
- 3 łyżki smalcu gęsiego
- 2 łyżki masła
- 3 ziarenka ziela angielskiego
- 4 liście laurowe
- 2 szklanki bulionu
- świeżo mielony pieprz i sól do smaku
Grzyby dokładnie oczyścić (najlepiej ich nie myć, a tylko wyczyścić pędzelkiem) i jeśli są duże, to przekroić je na połówki/ćwiartki, a jeśli są małe, to pozostawić je w całości. Cebulę drobno pokroić. Na rozgrzanej patelni roztopić masło, dodać cebulę i dusić na małym ogniu, aż cebula ładnie się zeszkli i zmięknie. Dodać grzyby i drobno pokrojony czosnek. Podsmażać na średnim ogniu, aż grzyby lekko się zarumienią i odparują z nadmiaru wody.
Kapustę umyć i poszatkować. W dużym rondlu roztopić tłuszcz gęsi. Dodać kapustę wraz z zielem angielskim i liśćmi laurowymi. Podlać 1/4 szklanki wody i dusić na średnim ogniu, aż kapusta lekko zmięknie. Dodać grzyby z cebulą oraz bulion. Dusić na małym ogniu, aż większość płynów odparuje. Wmieszać ugotowany makaron, a następnie dodać bryndzę i doprawić do smaku solą i pieprzem. Dokładnie wymieszać.
Przełożyć do naczynia żaroodpornego (chyba, że od razu przygotujecie danie w garnku, który da się wstawić do piekarnika). Posypać startym oscypkiem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 180C. Zapiekać przez około 15 minut, aż ser się roztopi i lekko zarumieni. Podawać od razu.
Przygotowanie łazanek:
Mąkę przesiać na stolnicy. W środku zrobić dołek i wbić do niego jajka. Dodać 2 łyżki wody w temperaturze pokojowej. Wymieszać i zagniatać ciasto energetycznie przez około 10 minut, aż będzie gładkie i elastyczne. Podzielić na dwie części. Każą z nich rozwałkować na cienki prostokąt, o grubości 1-2 mm. Podczas wałkowania warto co jakiś czas odwracać ciasto na drugą stronę i oprószać odrobiną mąki. Rozwałkowane płaty ciasta zostawić na blacie na około 10 minut, żeby się lekko podsuszyły. Po tym czasie pokroić makaron na kwadraciki. Wrzucić do gotującej się, osolonej wody. Gotować przez około 6-8 minut.
Smacznego!


Ale to musi być dobre:) A domowe łazanki - MOC!!!
OdpowiedzUsuńFajne zdjecia, takie klimatyczne. A danie rownie super
OdpowiedzUsuńsuper! taka zapiekanka mi sie bardzo podoba....tylko gdzie ja takie ladne grzyby znajde...
OdpowiedzUsuńJakie muszą być pyszne z tymi pachnącymi grzybkami!:)
OdpowiedzUsuń