Dzisiaj mam dla Was mały przedsmak relacji z Maroka, która rusza na moim blogu już jutro, czyli pyszny sernik na zimno z białą czekoladą, musem truskawkowym i wodą różaną. Oczywiście sernik nie jest typowo marokańskim deserem, ale pachnie tak obłędnie, że momentalnie przywołuje wspomnienia z tego pełnego kolorów i aromatów kraju. W regionie El Kelaa M'Gouna, potocznie zwanym "Doliną Róż", uprawia się różę stulistną oraz damasceńską. W maju, zaraz po "żniwach", róże mają w Maroku swoje własne święto - Kelaa-des-Mgouna, podczas którego miasta w Dolinie Róż przemierzają udekorowane kwiatami pochody i wybierana jest Królowa Róż. Podobno zapach tych kwiatów chroni ludzi przed złymi duchami i nieszczęściami. Prawda, czy nie, jedno jest pewne - desery z dodatkiem wody różanej potrafią uszczęśliwić, zahipnotyzować i wywołać uśmiech na twarzy.
Moja dzisiejsza propozycja to jeden z najlepszych serników na zimno, jakie udało mi się zrobić. Bardzo kremowa, rozpływająca się w ustach masa z delikatną nutą waniliowo-różaną jest przykryta lekko kwaskowatym musem (w formie galaretki) truskawkowo-różanym. Aromat różany jest wyczuwalny, ale nie jest przytłaczający. Dodając do ciast tak intensywne w smaku i zapachu olejki, pamiętajcie, żeby zachować umiar, bo inaczej całość będzie miała nieco mydlany, perfumowany posmak.
Żałuję tylko, że w Polsce tak ciężko kupić dobrej jakości wodę różaną. Większość dostępnych na rynku wód ma dodatek alkoholu i sztucznych aromatów, przez co pachnie bardziej jak perfumy niż naturalny olejek. W Maroko za dużą butelkę w 100% naturalnej wody różanej zapłaciłam tylko 8 Euro. W domu mam także małą buteleczkę wody różanej kupionej w Anglii za niewiele niższą kwotę i powiem Wam, że różnica jest ogromna. Marokańska woda jest subtelniejsza w smaku i trzeba dodać jej o wiele więcej, żeby uzyskać pożądany różany aromat w deserze. Jest to jednak ogromna zaleta, bo ciężko przedobrzyć i deser smakuje "naturalnie". Po dodaniu do deseru kilku kropel wody, którą kupiłam w Anglii, całość pachnie jak różane mydełko...
Składniki na tortownicę o średnicy 20 cm
Spód:
- 180 g ciastek digestive
- 60 g masła
Masa serowa:
- 500 g zmielonego twarogu
- 200 g białej czekolady
- 200 ml śmietanki kremówki 36%
- 1 łyżka żelatyny
- 1/8 szklanki gorącej wody
- 2 łyżki naturalnej wody różanej
Mus truskawkowy:
- 200 g truskawek (mogą być mrożone)
- 3 łyżki cukru
- 1,5-2 łyżki naturalnej wody różanej
- 2 łyżeczki żelatyny
Przygotowanie spodu: Ciastka zmielić w malaskerze i dodać do nich roztopione masło. Wymieszać, aż do połączenia się składników. Masą ciasteczkową wylepić dno tortownicy, dokładnie wyrównać i wstawić do lodówki na czas przygotowania reszty ciasta.
Przygotowanie masy serowej: Czekoladę roztopić w kąpieli wodnej i odstawić do ostudzenia. Żelatynę rozpuścić w gorącej wodzie i lekko przestudzić. Ser zmiksować z białą czekoladą, wodą różaną i żelatyną. W osobnym naczyniu ubić na sztywno śmietankę kremówkę i delikatnie wmieszać do masy serowej. Masę serową wyłożyć na schłodzony spód i wstawić do lodówki, żeby stężała. Po około 2-3h na wierzch wylać mus truskawkowy.
Przygotowanie musu: Truskawki zmiksować blenderem na gładką masę. Przelać do rondelka, dodać cukier i podgrzewać, aż masa się zagotuje. Dodać żelatynę i wodę różaną, dokładnie wymieszać i odstawić do wystudzenia. Wystudzoną masę wylać na stężałą masę serową. Schłodzić w lodówce przez kilka godzin, a najlepiej przez całą noc.
Smacznego!

Zaskakujesz. Genialny serniczek. Jestem mega ciekawa smaku orginalnej wody różanej. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńsernik w takiej odsłonie to pełne zaskoczenie
OdpowiedzUsuńMusi być pyszny i oczywiście cudownie pachnieć.:) Rózany - bajka!:)
OdpowiedzUsuńsernik różany, a ja marzę o wodzie różanej, sama nie wiem do czego ale bardzo chcę ją posiąść, gdzie w Polsce można kupić?
OdpowiedzUsuńcudowności prezentujesz :)
OdpowiedzUsuńFantastyczny serniczek. Pycha! :-)
OdpowiedzUsuńTE OLEJKI SĄ FANTASTYCZNE , JA SWÓJ PRZYWIOZŁAM Z BUŁGARII :)
OdpowiedzUsuńwyglada niesamowicie lekko :) pycha!
OdpowiedzUsuń