Tym razem mam dla Was przepis na bardzo smaczny i szybki w przygotowaniu wegetariański obiad, wykorzystujący sezonowe warzywa - dynię, bakłażana, pomidory i paprykę. Placki dyniowe z dodatkiem odrobiny płatków owsianych, jogurtu greckiego, gałki muszkatołowej i kuminu są jednym z moich odkryć tegorocznej jesieni. Powstały spontanicznie, gdy któregoś dnia nie wiedziałam, co zrobić z nadmiarem puree dyniowego, które zalegało w lodówce. Placki są miękkie, delikatne i naprawdę smaczne. Świetnie smakują jedzone z kleksem kwaśnej śmietany albo w towarzystwie wszelkiego rodzaju gulaszów mięsnych, czy duszonych warzyw. Ostatnio podałam je z moją swobodną interpretacją sycylijskiej caponaty w wersji z bakłażanem, żółtą papryka, pomidorami, cebulą, kaparami i sporą ilością chilli. Caponata wyszła aromatyczna i ostra. Taka jaką lubię najbardziej. Jedząc to danie odkryłam, że bakłażan i dynia dogadują się wyjątkowo dobrze i tworzą świetne połączenie smakowe, którego wcześniej nie znałam.
Przepis chciałabym dodać do Festiwalu Dyni 2012, organizowanego przez Beę w Kuchni
Składniki na 4 porcje
Placki dyniowe:
1 szklanka dyniowego puree
1,5 szklanki mąki pszennej
1/4 szklanki płatków owsianych
3 łyżki jogurtu greckiego
1 jajko
1/3 łyżeczki soli
1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
szczypta kuminu
1/4 łyżeczki pieprzu
Warzywa à la caponata:
1 duży bakłażan
2 średniej wielkości cebule
3 ząbki czosnku
1 puszka (400 g pomidorów)
1/2 małej, ostrej papryczki chilli
1 średniej wielkości żółtka papryka
4 łyżki kaparów
1 łyżeczka suszonej bazylii
1 łyżeczka suszonego oregano
4 łyżki oliwy
Dodatkowo:
kwaśna śmietana do podania
Przygotowanie placków: Wszystkie składniki ze sobą połączyć, najlepiej za pomocą miksera i odstawić ciasto na 30 minut. Po tym czasie na patelni rozgrzać olej. Łyżką nakładać niewielkie porcje ciasta, delikatnie rozpłaszczać je na patelni, żeby placki były cienkie i smażyć na średnim ogniu, aż się ładnie zarumienią z obu stron. Po usmażeniu można je nieco odsączyć z nadmiaru tłuszczu na ręczniku papierowym.
Warzywa a la caponata: Bakłażana i paprykę pokroić w grubą kostkę, a cebulę, chilli i czosnek w drobną. Na patelni rozgrzać oliwę. Dodać bakłażana i podsmażać przez kilka minut, aż lekko się zarumieni. Dodać cebulę, czosnek, chilli i słodką paprykę, a także suszone zioła. Jeśli bakłażan wchłonął większość tłuszczu, to można dodać trochę oliwy. Podsmażać na średnim ogniu przez kilka minut, aż cebula się lekko zeszkli. Dodać pomidory. Dokładnie wymieszać, zmniejszyć ogień i dusić na małym ogniu przez około 15-20 minut, aż bakłażan i papryka zmiękną, sos się zagęści i z pomidorów odparuje nadmiar wody. Dodać kapary, dokładnie wymieszać.
Placki podawać polane kwaśną śmietaną, w towarzystwie caponaty.
Smacznego!


szczerze mówiąc, nie wiedziałam, co znaczy caponata... ale już przynajmniej mam jakieś pojęcie ;) fajne te placuszki!
OdpowiedzUsuńFuchsiu, ile u Ciebie dyniowej dobroci! :]
OdpowiedzUsuńchyba wpadnę na placuszka :p
Pozdrawiam!
Podoba mi sie ta twoja caponata! Do takich plackow jak znalazl :)
OdpowiedzUsuńCiekawe placuszki, w szczególności podoba mi się ich kolor. Połączenie dyni z bakłażanem mam już przetestowane - u mnie spotkały się w tajskim curry.
OdpowiedzUsuńSmakowite są te placuszki. :)
OdpowiedzUsuńRaz robiłam dyniowe, bardzo nam smakowały. Chyba musze powtórzyc:)