W Polsce powoli robi się co raz chłodniej, a co za tym idzie, co raz chętniej sięgamy po rozgrzewające zupy i gulasze, odstawiając w kąt lekkie, letnie sałatki. Dzisiaj mam dla Was przepis na jedną z moich ulubionych jesienno-zimowych zup - klasyczną, francuską zupę cebulową. Dzięki odpowiedniemu skarmelizowaniu cebuli oraz dodatkowi białego, wytrawnego wina, dobrego bulionu i świeżego tymianku, zupa ma wykwintny smak. Jest słodka i mimo, że składa się głównie z cebuli, jest delikatna i mało inwazyjna w smaku. Obowiązkowym elementem podania zupy cebulowej jest grzanka z serem (np. gruyère albo comté). Dzięki swojemu wykwintnemu smakowi zupa świetnie nadaje się do podania gościom na kolacjach, a jako, że jest banalnie prosta w przygotowaniu, z jej ugotowaniem poradzi sobie każdy.
Składniki na 3-4 porcje
500 g białej cebuli*
3 łyżki masła
1 łyżka oliwy
2 ząbki czosnku
200 ml białego, wytrawnego wina
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki pszennej
kilka gałązek świeżego tymianku
800 ml bulionu warzywnego/z kurczaka
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Dodatkowo:
kilka kromek chleba
gruyère, comté lub inny żółty ser o wyrazistym smaku
* ja użyłam delikatnej cebuli cukrowej. Jeśli użyjecie tradycyjnej cebuli, zupa będzie miała ciemniejszy kolor i nieco bardziej ostry smak
Cebulę pokroić w cienkie talarki, najlepiej używając mandoliny. Czosnek drobno posiekać. W głębokim rondlu/garnku rozgrzać masło i oliwę. Dodać pokrojoną cebulę i smażyć na średnim ogniu przez około 40-50 minut - do momentu, w którym cebula stanie się lekko brązowa i zacznie karmelizować. Dodać czosnek i cukier, podsmażać razem, aż cukier zacznie lekko karmelizować. Dodać mąkę i zasmażać przez 2-3 minuty. Dodać wino i bardzo dobrze wymieszać, żeby cała cebula odkleiła się od garnka. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować przez 3-4 minuty, aż wino zredukuje się o połowę. Dodać tymianek oraz bulion. Zagotować, zmniejszyć ogień i dusić na małym ogniu przez 30 minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Jeśli macie miski żaroodporne, wlać do nich zupę i przykryć kromką chleba posypanego serem. Wstawić do rozgrzanego do opcji grill (200C) piekarnika na 2-3 minuty lub do momentu, w którym ser się rozpuści, a chleb nieco zarumieni.
Jeśli nie macie miseczek żaroodpornych, przygotować w piekarniku same grzanki z chleba posypanego serem, a następnie ułożyć je na każdej porcji gorącej zupy.
Podawać od razu.
Smacznego!

500 g białej cebuli*
3 łyżki masła
1 łyżka oliwy
2 ząbki czosnku
200 ml białego, wytrawnego wina
2 łyżki cukru
2 łyżki mąki pszennej
kilka gałązek świeżego tymianku
800 ml bulionu warzywnego/z kurczaka
sól i świeżo mielony pieprz do smaku
Dodatkowo:
kilka kromek chleba
gruyère, comté lub inny żółty ser o wyrazistym smaku
* ja użyłam delikatnej cebuli cukrowej. Jeśli użyjecie tradycyjnej cebuli, zupa będzie miała ciemniejszy kolor i nieco bardziej ostry smak
Cebulę pokroić w cienkie talarki, najlepiej używając mandoliny. Czosnek drobno posiekać. W głębokim rondlu/garnku rozgrzać masło i oliwę. Dodać pokrojoną cebulę i smażyć na średnim ogniu przez około 40-50 minut - do momentu, w którym cebula stanie się lekko brązowa i zacznie karmelizować. Dodać czosnek i cukier, podsmażać razem, aż cukier zacznie lekko karmelizować. Dodać mąkę i zasmażać przez 2-3 minuty. Dodać wino i bardzo dobrze wymieszać, żeby cała cebula odkleiła się od garnka. Doprowadzić do wrzenia, następnie zmniejszyć ogień i gotować przez 3-4 minuty, aż wino zredukuje się o połowę. Dodać tymianek oraz bulion. Zagotować, zmniejszyć ogień i dusić na małym ogniu przez 30 minut. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Jeśli macie miski żaroodporne, wlać do nich zupę i przykryć kromką chleba posypanego serem. Wstawić do rozgrzanego do opcji grill (200C) piekarnika na 2-3 minuty lub do momentu, w którym ser się rozpuści, a chleb nieco zarumieni.
Jeśli nie macie miseczek żaroodpornych, przygotować w piekarniku same grzanki z chleba posypanego serem, a następnie ułożyć je na każdej porcji gorącej zupy.
Podawać od razu.
Smacznego!

Przepis kusił zdjęciem, dopóki nie przeczytałam, że jest słodkawa i delikatna - zdecydowanie wolę zupy pikantne.
OdpowiedzUsuńZupę można dowolnie doprawić, dodając do niej np. pieprz cayenne albo świeżą paprykę chili. W wyniku długiej karmelizacji cebula traci swą ostrość
OdpowiedzUsuńOj, lubie. I faktycznie, to wybitnie jesienno-zimowa zupa...
OdpowiedzUsuńpysznie wygląda, właśnie taką miałam dzisiaj na obiad:)
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia. Zupa wygląda znakomicie. :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam tą zupę, tak dawno nie jadłam.
OdpowiedzUsuńTwój przepis mi się bardzo podoba więc na pewno skorzystam :)
Same zdjęcia zachęcają do skosztowania tego specjału.
Moja ulubiona zupa :) Bardzo kusi z Twoich zdjęć :)
OdpowiedzUsuńZawsze chciałam spróbować tej zupy, ale nigdy nie miałam okazji :(
OdpowiedzUsuńJedna z moich bardziej ulubionych klasycznych zup :)
OdpowiedzUsuń