Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Półka z książkami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Półka z książkami. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2011

Recenzja książki "Pasta" autorstwa Theo Randalla


W prostocie tkwi siła i do tej zasady w swojej książce "Pasta" stosuje się Theo Randall. Mimo, że w każdej dobrej księgarni znajdziemy co najmniej kilka książek z przepisami kuchni włoskiej, ta jest wyjątkowa. Przepisy są w większości proste, ale dania mają w sobie wiele domowego ciepła i rustykalności. W książce znajdziemy pomysły na potrawy z makaronem w roli głównej na każdą porę roku - ze świeżymi pomidorami, karczochami, rzepą, czy świeżym groszkiem cukrowym. Nie brakuje w niej zarówno klasycznych dań kuchni włoskiej (np. sos bolognese, spaghetti carbonara i tagliatelle alla romana), jak i nieco bardziej niecodziennych połączeń smakowych (np. makarony z dodatkiem ziemniaków czy rzepy). Są przepisy na potrawy w przysłowiowe pięć minut, ale także takie, którym należy poświęcić nieco więcej czasu.

Książka podzielona jest na kilka działów - wstęp z informacjami na temat podstawowych składników, nazewnictwa i metod; pomidory; warzywa,; grzyby; ryby; owoce morza; mięso; drób i dziczyzna; ser - co zdecydowanie ułatwia proces szukania interesującego nas dania. Dużo przepisów jest opatrzonych apetycznymi zdjęciami, które zdecydowanie zachęcają do wypróbowania przedstawionych na nich potraw.

Według mnie jedynym minusem książki jest to, że mogłaby zawierać nieco więcej informacji na temat domowej produkcji makaronu - w sekcji poświęconej temu tematowi znajduje się tylko bardzo prosty przepis na podstawowe ciasto. Już od dawna zbieram się do zrobienia domowego tagliatelle albo tortellini i nie pogardziłabym nieco dłuższym rozdziałem na ten temat. Tym bardziej, że Theo Randall jest znany z makaronów swojej własnej roboty i wielokrotnie wypowiadał się na ich temat w mediach.

Podsumowując, zdecydowanie polecam wszystkim fanom kuchni włoskiej i nie tylko. Książka świetnie nadaje się na prezent gwiazdkowy, bo każdy, bez względu na posiadane umiejętności kulinarne i doświadczenie, znajdzie w niej coś dla siebie.

Tytuł i autor: "Pasta" Theo Randall
Liczba stron: 224
Cena: 12 funtów
Ocena: 4.5/5
Przepis z książki, który pojawił się na blogu:

Spaghetti z rzepą, soczewicą i pancettą


niedziela, 6 lutego 2011

"Omlet deserowy oszczędnej pani domu"


Na śniadanie albo słodki, lekki obiad lubię jeść wszelkiego rodzaju naleśniki, placki i omlety. Ostatnio wypróbowałam przepis na "omlet deserowy oszczędnej pani domu", znaleziony w książce autorstwa Ewy Aszkiewicz, "Słodka kuchnia polska". Książka zawiera 1001 przepisów na różne słodkości - ciasta, ciasteczka, lody, desery, budynie, kisiele, leguminy, naleśniki, omlety, placki, kremy, zapiekany ryż i owoce... Każdy przepis jest opatrzony zdjęciem, co według mnie jest ogromną zaletą książki. Pojawiają się w niej dobrze znane klasyki polskiej kuchni, np. makowce, babki, serniki i pierniki. Zazwyczaj jedna popularna słodkość występuję w kilku wersjach, tak, że, przyrządzając np, biszkopt, możemy wybrać któryś z kilku przepisów. Mnie bardzo zaciekawiła duża ilość przepisów na staromodne leguminy, przyrządzane z najróżniejszych składników - kaszy manny, ryżu, galaretki, budyniu. To zdecydowanie smaki, które cieszyły podniebienia naszych babć i matek. Można by wręcz rzec, że to taki kulinarny vintage.

Dzisiejszy omlet zainteresował mnie głównie ze względu na swoją nazwę. Zanim go przyrządziłam, zastanawiałam się, dlaczego jest dla oszczędnej pani domu. Teraz już wiem - z mało wymagających składników w niedużych ilościach (bułka tarta, 4 jajka, mleko i tylko jedna łyżka mąki i cukru) otrzymujemy ogromny omlet (ja piekłam go na swojej największej patelni), którym z powodzeniem na śniadanie najedzą się cztery osoby i który nasyci dwa głodomory w porze obiadowej.

W smaku omlet jest smaczny - jest delikatny w środku i ma lekko jajeczny smak, który mimo wszystko nad nim nie dominuje. Doskonale smakuje z owocami. Ja podałam go z brzoskwiniami w syropie (syrop doskonale nadaje się do polania omleta). Zdecydowanie polecam!


Składniki:
(na 3-4 porcje)
3/4 szklanki bułki tartej
1 łyżka mąki
2 szklanki ciepłego mleka
1 łyżka cukru pudru
4 duże jajka
szczypta soli
kilka kropel aromatu waniliowego*
olej do smażenia

*moja modyfikacja

Bułkę tartą wymieszać z mąką, dodać ciepłe mleko. Białka ubić na sztywną pianę, pod koniec ubijania dodając cukier puder i szczyptę soli. Żółtka wymieszać mikserem z bułką tartą, mąką i mlekiem. Dodać aromat waniliowy. Przy pomocy drewnianej łyżki, delikatnie wmieszać pianę z białek. Na dużej patelni rozgrzać olej. Wlać masę, zmniejszyć ogień (omlet powinien smażyć się dość długo, ale na małym ogniu) i smażyć pod przykrywką po kilka minut z każdej strony. Omlet jest bardzo duży i trudny do przewrócenia, więc polecam użyć dużego talerza - patelnie należy przykryć dużym talerzem i odwrócić, podtrzymując talerz od dołu, a następnie delikatnie zsunąć omlet z talerza z powrotem na patelnię.

Gotowy omlet podzielić na cztery części. Podawać ciepły z ulubionymi dodatkami, na przykład:
1. Jagodami ze śmietaną i cukrem
2. Truskawkami ze śmietaną i cukrem
3. Cukrem pudrem
4. Konfiturą
5. Owocami z syropu
6. Bitą śmietaną
7. Syropem klonowym

Smacznego!

sobota, 29 stycznia 2011

"Oefs cocotte" wg przepisu Michela Roux

Jeśli jeszcze nie macie pomysłu na niedzielne śniadanie, to polecam Wam przygotowanie "oefs cocotte", czyli jajek zapiekanych w kokilkach pod kołderką z lekko ściętej kremówki. Można dodać do nich różne dodatki - ja zdecydowałam się na wersję z wędzonym boczkiem - albo kompletnie z nich zrezygnować, dodając jedynie śmietanę (opcja wegetariańska).

Jajka mają ścięte białko i płynne żółtko, nieco przypominając w smaku jajka na miękko (choć nie do końca, bo ja nie lubię jajek na miękko, a "oefs cocotte" smakują mi bardzo). Śmietana kremówka dodaje im wspaniałego, delikatnego smaku, kontrastującego z wyrazistym aromatem boczku.

Przepis na "oefs cocotte" zaczerpnęłam z książki Michela Roux, "Jajka", którą gorąco Wam polecam. Znajdziecie w niej 130 przepisów na potrawy z wykorzystaniem jajek - jajecznicę, suflety, dressingi, naleśniki, jajka po benedyktyńsku, omlety, ciasto parzone, krem zabajone i wiele, wiele innych smakołyków... Niektóre z nich są bardzo oryginalne - np. jajka na miękko z karmelem - a inne to wariacje na temat klasyków - np. sałatka Cezara z anchois. W książce znajdują się także porady dotyczące przygotowania dań z jajkami i bazowe przepisy (np. na ciasto kruche), które mogą stać się punktem wyjścia do stworzeni czegoś własnego. Wiele dań z powodzeniem urozmaici Wielkanocny stół i codzienne śniadania :)

Składniki (4 porcje):

4 duże jajka*
4 łyżki śmietanki kremówki (30%)
sól, świeżo mielony pieprz
miękkie masło
dwa duże plastry wędzonego boczku


*można użyć 2 jajek na osobę, zwiększając wtedy ilość śmietany do 1.5 łyżki
JAJKA MUSZĄ MIEĆ TEMPERATURĘ POKOJOWĄ

Piekarnik nagrzać do 190C. 4 kokilki wysmarować miękkim masłem i posypać je solą oraz świeżo mielonym pieprzem. Na dno każdego naczynia wyłożyć po łyżce pokrojonego wędzonego boczku. Do kokilek ostrożnie wbić po jednym jajku i przykryć każde białko jedną łyżką kremówki. Naczynia wstawić do większej blachy/naczynia żaroodpornego, do której należy wlać taką ilość wrzącej wody, żeby sięgała do połowy wysokości kokilek. Wstawić do piekarnika na około 10-15 minut (białko powinno się ściąć, ale żółtko musi pozostać płynne). Podawać od razu w towarzystwie świeżego pieczywa.

Smacznego!