Kiedy zobaczyłam ten przepis na blogu Belgia od Kuchni, wiedziałam, że czym prędzej muszę zacząć rozglądać się za grasicą, zwaną także animelką. Swoją grasicę "upolowałam" na stoisku z cielęcina, ale musiałam kupić ją w zestawie z płuckami, sercem i grdyką. Płucka wylądowały w pierogach, na sercu została ugotowana zupa, a grdyka smakowała psu :) Może Wam uda się kupić grasicę oddzielnie, a polecam, bo naprawdę warto.
Grasica to gruczoł, wytwarzający hormony młodości, ze względu na swoje właściwości wykorzystywany w farmacji i przemyśle kosmetycznym. Z wyglądu przypomina móżdżek i tak jak w wypadku móżdżku, należy namoczyć ją w wodzie przez noc, sparzyć i obrać z cienkich błonek. Mimo, że w Polsce grasica jest wyjątkowo nie popularna, na Zachodzie uchodzi za ekskluzywne danie. Nic dziwnego, bo jest przepyszna - mięso jest tak delikatne, że wręcz rozpływa się w ustach. Nie powinniśmy więc bać się podrobów, bo przyrządzone w odpowiedni sposób będą prawdziwą radością dla naszego podniebienia.
Grasica z tego przepisu idealnie nadaje się na przystawkę. Suszone grzyby i zielone szparagi doskonale do niej pasują i wszystko razem bardzo ładnie prezentuje się na talerzu. Danie sprawia wrażenie wykwintnego, a jest łatwe w przygotowaniu. Musimy jednak pamiętać o tym, że grasica, tak jak inne podroby, musi być świeża - albo należy ją przyrządzić od razu po kupieniu albo zamrozić, nie myjąc jej uprzednio.
Polecam wszystkim tym, którzy nie boją się eksperymentów w kuchni i nowych smaków ;)
Składniki:
ok. 300g grasicy
10-12 zielonych szparagów
garść suszonych grzybów
sól, pieprz
mąka
zimne masło
Grasicę namoczyć przez noc w zimnej wodzie. Następnie sparzyć ją w osolonej wodzie/wodzie z mlekiem. Po sparzeniu dokładnie usunąć błonki i pokroić grasicę na kawałki - u mnie nie było to potrzebne, bo grasica sama rozwarstwiła się na płaty.
Grzyby namoczyć w gorącej wodzie, około godziny przed przygotowaniem posiłku, a następnie pokroić. Wodę po moczeniu grzybów zostawić do przygotowania sosu.
Szparagi wrzucić do lekko osolonej, wrzącej wody i gotować przez 3-4 minuty. Przepłukać zimną wodą i ostudzić. Pokroić na kawałki.
Grasicę przyprawić solą i świeżo mielonym pieprzem. Oprószyć mąką i smażyć na maśle, aż mięso nabierze ładnego, złocistego koloru. Usmażoną grasicę odłożyć na talerz i wstawić do ciepłego piekarnika, żeby zachowała odpowiednią temperaturę.
Na patelnię, na której smażyliśmy grasicę, wrzucić odsączone grzyby i szparagi. Smażyć 5-8 minut, cały czas mieszając. Gotowe dodatki odstawić do piekarnika.
Na patelnię wlać wodę z grzybów i lekko ją odparować. Do zredukowanego sosu wrzucić kawałki zimnego masła, żeby sos się zagęścił. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Na talerzu układamy szparagi i grzyby, przykrywamy kawałkami grasicy i polewamy wszystko sosem. Podajemy natychmiast.
Smacznego!
ok. 300g grasicy
10-12 zielonych szparagów
garść suszonych grzybów
sól, pieprz
mąka
zimne masło
Grasicę namoczyć przez noc w zimnej wodzie. Następnie sparzyć ją w osolonej wodzie/wodzie z mlekiem. Po sparzeniu dokładnie usunąć błonki i pokroić grasicę na kawałki - u mnie nie było to potrzebne, bo grasica sama rozwarstwiła się na płaty.
Grzyby namoczyć w gorącej wodzie, około godziny przed przygotowaniem posiłku, a następnie pokroić. Wodę po moczeniu grzybów zostawić do przygotowania sosu.
Szparagi wrzucić do lekko osolonej, wrzącej wody i gotować przez 3-4 minuty. Przepłukać zimną wodą i ostudzić. Pokroić na kawałki.
Grasicę przyprawić solą i świeżo mielonym pieprzem. Oprószyć mąką i smażyć na maśle, aż mięso nabierze ładnego, złocistego koloru. Usmażoną grasicę odłożyć na talerz i wstawić do ciepłego piekarnika, żeby zachowała odpowiednią temperaturę.
Na patelnię, na której smażyliśmy grasicę, wrzucić odsączone grzyby i szparagi. Smażyć 5-8 minut, cały czas mieszając. Gotowe dodatki odstawić do piekarnika.
Na patelnię wlać wodę z grzybów i lekko ją odparować. Do zredukowanego sosu wrzucić kawałki zimnego masła, żeby sos się zagęścił. Doprawić do smaku solą i pieprzem.
Na talerzu układamy szparagi i grzyby, przykrywamy kawałkami grasicy i polewamy wszystko sosem. Podajemy natychmiast.
Smacznego!
O! Udało Ci się jeszcze zdobyć szparagi!
OdpowiedzUsuńCiekawe danie, moze gdzieś uda mi się tę grasicę zdobyć,bo ciekawa jestem jej smaku :)
OdpowiedzUsuńpodoba mi się!
OdpowiedzUsuńale kuszące danie ;]
Lashqueen - akurat do tego dania wykorzystałam zamrożone szparagi kupione na targu na początku lipca :)
OdpowiedzUsuńGrazyna - koniecznie wypróbuj, bo warto!
Karmel-itka - dziękuję
Brzmi bardzo egzotycznie i wykwintnie. Nie lubie podrobow, ale to wygląda smacznie!
OdpowiedzUsuń