Ten deser mi się przyśnił. Któregoś dnia, już jakiś czas temu, obudziłam się z wizją bezowego jajka. Potem tylko starałam się wykombinować jak urzeczywistnić ten wyimaginowany obraz. Bezę zrobiłam ze sprawdzonego przepisu na Pavlovą, dzięki czemu jest chrupiąca na zewnątrz i mięciutka w środku. Krem to nic innego jak delikatna bita śmietana o subtelnym smaku wanilii. Poza śmietaną w środku czeka też mała niespodzianka - kleks z konfitury truskawkowej. Największy problem miałam z wymyśleniem z czego zrobić żółtko. Stanęło na moreli w syropie i to był strzał w dziesiątkę! Morele są odpowiedniego rozmiaru, mają ten sam kolor co żółtka jaj i są lekko kwaskowate, dzięki czemu dobrze kontrastują ze słodyczą reszty deseru.
Z podanych składników wyjdą Wam cztery ogromne jajka bezowe - są tak duże, że nie zmieściły się na tradycyjnych talerzykach deserowych i musiałam podać je na średniej wielkości talerzach obiadowych ;) Polecam Wam przekroić każde jajko na pół, dzięki czemu otrzymacie osiem solidnych porcji tego pysznego deseru. A żeby każdy dostał morelę zróbcie bezowe jajka dwu-żółtkowe ;)
Gwarantuję Wam, że jeśli podacie taki deser swoim gościom to najpierw będą zaintrygowani wyglądem bez, a potem zaskoczeni ich pysznym smakiem i delikatnością.
Polecam wszystkim, bo jajka bezowe są łatwe w wykonaniu, a przy tym przesmaczne i oryginalne.
Przepis dodaję do akcji Wielkanocne Smaki II
- 6 białek
- szczypta soli
- 310 g cukru
- pół łyżeczki cream of tartare (jeśli nie macie, można pominąć)
- 400 ml śmietanki kremówki
- 4 łyżki cukru pudru
- kilka kropel ekstraktu z prawdziwej wanilii/aromatu waniliowego
- kilka łyżek konfitury truskawkowej
- 8 połówek moreli z syropu (jeśli chcecie podzielić 4 jajka na 8 porcji, to najlepiej zrobić jajka dwu-żółtkowe ;))
Białka ubić na sztywno ze szczyptą soli. Cukier puder wymieszać z cream of tartare i stopniowo dodawać do białek (po 1-2 łyżki) pod koniec ubijania. Piana powinna być bardzo sztywna i lśniąca.
Dużą blachę wyłożyć papierem do pieczenia. Wykładać masę bezową, tak żeby przypominała jajka - polecam najpierw wyłożyć bardzo wysoką warstwę bezy, a następnie zrobić wgłębienie w środku. Wgłębienie powinno być w miarę duże, a brzegi jajka powinny być dość wysokie, żeby w środku zmieściła się śmietana. Między jajkami zachować odstępy.
Wstawić do piekarnika nagrzanego do 140C na 40-45 minut. Lekko ostudzić i delikatnie odkleić od papieru do pieczenia.
Śmietanę ubić na sztywno z cukrem pudrem i ekstraktem z wanilii.
Na dno każdego jajka wyłożyć czubatą łyżeczkę konfitury truskawkowej. Przykryć śmietaną, wyrównać. Na koniec na śmietanie ułożyć połówkę albo dwie połówki moreli, upewniając się, że we wgłębieniu nie ma zbędnego syropu.
Schłodzić w lodówce przez 2h.
Smacznego!




Jakie cudne są! Fantastyczny pomysł! :)
OdpowiedzUsuńA kurka się na mnie 'paczy' ;).
Pozdrowienia:)
Ta kurka codziennie na mnie 'paczy' z kredensu ;)
UsuńSwietny pomysl. Widzialam ostatnio przepis na bezowe jajka w jednej z gazet a tu prosze, sa u Ciebie :)) A kurka cos jakby zdziwiona troszke? :))
OdpowiedzUsuńTakie czasy, że wszystko już było i ciężko o coś nowego :) Ja kulinarnych gazet, poza okazjonalnym przeglądaniem Kuchni, nie czytam :)
UsuńKurka faktycznie wygląda na lekko zdziwioną :)
Super pomysł:) Wyglądają świetnie!
OdpowiedzUsuńRewelacja!!!!
OdpowiedzUsuńocho! i już wiem, co na pewno zrobię;)
OdpowiedzUsuńtaaak, masz rację, cieżko zabłysnąć skoro wszystko już gdzieś było;/
Ciężko zabłysnąć, ale wydaje mi się, że nie o to też chodzi. W końcu nawet jeśli coś już było, a wpadło się na to niezależnie lub nawet zmodyfikowało przepis samemu, to i tak jest w tym coś "naszego" :) W końcu z gotowaniem jest trochę jak ze sztuką.
Usuńpiękny deser! wygląda jak najprawdziwsze sadzone jajko!!!:)))
OdpowiedzUsuńDziękuję! Cieszę się, że udało mi się osiągnąć taki efekt :)
UsuńWygląda obłędnie! Rewelacyjny pomysł!
OdpowiedzUsuńkurka wygląda na zdziwioną rozmiarem jaja :) Pomysł świetny, dla gości na pewno bym przygotowała, ale sama nie lubię bezy... niestety.
OdpowiedzUsuńO tak, bo to bardziej strusie jajo ;)
UsuńJa nie przepadam za klasycznymi, małymi bezikami, ale uwielbiam pavlovą, z tym mięciutkim, puszystym środkiem :)
Urocze jajeczka;)
OdpowiedzUsuńWspaniały sen, pyszny pomysł, piękny deser Wielkanocny!
OdpowiedzUsuńSnu jako takiego nie pamiętam - obudziłam się z obrazkiem takich jajek przed oczami, ale nie wiem co dokładnie mi się śniło ;) Cieszę się, że pomysł się podoba!
UsuńSzalenie fajny pomysl!
OdpowiedzUsuńCudne! Rewelacyjny pomysł!
OdpowiedzUsuńChyba zaskoczę tym moich świątecznych gości:)
Goście na pewno będą zaskoczeni :) Sama bym była, gdyby ktoś wcześniej podał mi taki deser.
UsuńWow, super pomysł!
OdpowiedzUsuńŚwietny pomysł, wyglądają super ! :)
OdpowiedzUsuńZazdroszczę takich snów :D!
Chciałabym mieć więcej takich snów ;) Chociaż nie wiadomo jakie dziwne potrawy by mi się wtedy przyśniły ;)
UsuńGenialne!:) Koniecznie muszę kiedyś zrobić!
OdpowiedzUsuńZrób - jestem pewna, że z Twoim talentem do robienia pięknych deserów i ciast na pewno będą super!
Usuńchciałabym mieć takie twórcze sny.
OdpowiedzUsuńza kreatywność po prostu sześć!
jeju, wyglądają niesamowicie.
Dziękuję! Niezmiernie mi miło :)
UsuńByło nie było..., pomysł znakomity, a wygląd naprawdę cudny. Z chęcią bym zjadła takie strusie jajo ;) Dlatego też poczynię sobie takie w najbliższym czasie ;))
OdpowiedzUsuńPoczyń sobie, poczyń :) Gwarantuję, że strusie jajo to niesamowity poprawiacz humoru - już od samego patrzenia na nie ;)
UsuńPomysł genialny! Zawsze twierdziłam, że trzeba jak najwięcej spać ;-)
OdpowiedzUsuń:) Dokładnie! Teraz mam przynajmniej dobry argument tłumaczący długi sen ;)
UsuńMusiałam się dobrze wczytać, żeby zorientować się, że to nie są prawdziwe sadzone:) Duże brawa za pomysł!
OdpowiedzUsuńDzięki za taki miły komentarz i cieszę się, że jajka nieco przypominają prawdziwe :)
UsuńA kurka się patrzy i nie wie, o co chodzi :) Świetny pomysł!
OdpowiedzUsuń