Mimo, że dodaje się do niego dużą ilość płatków owsianych, w upieczonym miąższu ich nie widać, więc jest to świetny sposób na przemycenie zdrowych płatków nawet do diety osób, które zarzekają się, że nie tkną ani owsianki ani razowego pieczywa :)
Z podanych proporcji wychodzą dwa chlebki, więc to dobry przepis dla osób, które nie mają czasu na częste pichcenie - jeden chleb można zamrozić i wyjąc z zamrażalnika, kiedy najdzie nas ochota na kromkę świeżutkiego, domowego pieczywa :)
PS: Jak pewnie zauważyliście, wprowadziłam moderację komentarzy. Wolałam jak dodawały się automatycznie, ale mam problem z żenującymi kryptoreklamami Lidla (w stylu "Super przepis! Jutro zrobię, tylko kupię piękną i tanią karkóweczkę w Lidlu!"). Ktoś cały czas je dodaje i nie mam siły w kółko ich kasować! Aniu, Olu, Marto czy jak tam się nazywasz - naprawdę nie musisz już tracić czasu na dodawanie komentarzy, polecających produkty z Lidla, bo i tak ich nie opublikuję, a mnie nimi nie zachęcisz do kupna jakiegoś produktu :) Pozdrawiam i polecam zainwestować w inne metody reklamy!
Składniki na 2 keksówki o wymiarach 11 x 20 cm
(przepis z bloga Kuchnia nad Atlantykiem)
- 500 g mąki pszennej
- 4 g drożdży instant
- 150 g płatków owsianych
- 450 g wrzącej wody
- 30 g (2 łyżki) miękkiego masła
- 13 g soli
- 30 g (1,5 łyżki) miodu
- 175 ml mleka
- 1 łyżka sezamu
- 1 łyżka siemienia lnianego
- 1 łyżka płatków owsianych
- masło i otręby owsiane do wysypania foremek
Płatki owsiane zalać wrzątkiem. Dodać do nich masło, miód i sól. Dokładnie wymieszać i odstawić do lekkiego przestygnięcia. Dodać mleko.
Do owsianki dodać mąkę wymieszaną z drożdżami. Wyrabiać przez 15-20 minut - ciasto pozostanie lepkie i klejące. Odstawić w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na około 1h.
Po tym czasie odgazować ciasto i przełożyć je do foremek wysmarowanych masłem i wysypanych otrębami. Wilgotnymi dłońmi wyrównać powierzchnię ciasta. Wierzch posypać mieszanką ziaren i płatków, lekko przyklepać. Odstawić foremki do ponownego wyrośnięcia na 20-30 minut.
Wstawić chlebki do zimnego piekarnika, który nastawić na temperaturę 200C. Piec przez około 50-60 minut do tzw. "suchego patyczka".
Smacznego!
fajne, ja wciaz bez upiecznego wlasnego chleba.....nie wiem od czego zaczac....
OdpowiedzUsuńOd kupna składników i dobrych chęci. Potem pójdzie z górki - tym bardziej z chlebem na drożdżach :)
Usuńpysznie wygląda, pieke czesto chleby z platkami ale tego przepisu nie znalam. Chetnie sprobuje.
OdpowiedzUsuńŚliczny chlebuś zrobiłaś.:)
OdpowiedzUsuńPorywam zatem kromeczkę na śniadanie:)
Pozdrowienia.
Dziękuję! Chętnie bym Cię poczęstowała :)
UsuńAle piękny! Jak delikatnie wygląda! Cudak, chlebowy cudak!
OdpowiedzUsuńTwój komentarz wywołał uśmiech na mojej twarzy :) Dzięki!
UsuńNo wygląda niesamowicie puszyście, lepiej niż z niejednej piekarni :)
OdpowiedzUsuńBardzo jestem ciekawa jego smaku z dodatkiem tej owsianki :)
Najśmieszniejsze jest to, że w upieczonym chlebie ani nie widać ani nie czuć w smaku owsianki jako takiej. W magiczny sposób wtapia się w miąższ, który jest cudownie lekki, puszysty i wilgotny.
UsuńPiszę się na taki chlebek;) Uwielbiam w pieczywie dodatek płatków owsianych;)
OdpowiedzUsuńJa również. Ostatnio płatki dodaję do wielu chlebów i bułek :)
UsuńPrzepiękny chlebek :) Zjdałabym sobie taki jutro w pracy ;)
OdpowiedzUsuńJak patrzę na drugie zdjęcie to czuję zapach chlebka. Trzeba założyć fartuszek i do roboty :-)
OdpowiedzUsuńHahaha, serio dostajesz takie komentarze? :-) Cóż, to świadczy tylko o Twojej popularności i wiedzy specjalistów od reklamy dot. jego poczytności.
OdpowiedzUsuńBardzo fajny przepis, dzięki, zapisuję w zakładkach. Powiedz mi tylko: mrozisz chleb? Po jego rozmrożeniu nie wydaje Ci się taki "ciapkowaty", zbyt wilgotny? Ja jakoś nigdy nie mogłam się przekonać.
Pozdrawiam,
Mrs. S.
Serio, serio :) I to w "hurtowych" ilościach! Czasami otwierałam panel nawigacyjny, a tam czekało na mnie z 6 nowych komentarzy :) Może faktycznie jest w tym jakaś pozytywna strona - skoro ktoś się trudzi, żeby je pisać, to musiał uznać, że warto ;)
UsuńBardzo często mrożę chleb i bułki (ciasta też, mam wtedy zapas na nagłą chcicę na coś słodkiego albo wizytę gości). Szczelnie owijam chleb folią spożywczą, a potem rozmrażam w temperaturze pokojowej. Zawsze smakuje dobrze - nigdy nie był ciapowaty i wilgotny. Ale może to kwestia chleba? Hm... ale kupne też zamrażałam!
Przekonałaś mnie, dziękuję :-) Wypróbuję Twój przepis w tym tygodniu i zamrożę część chleba (bo i tak chleba jemy raczej mało i jak "się zechce").
OdpowiedzUsuń